Katarzyna Dowbor kupiła dom w Hiszpanii
Katarzyna Dowbor od co najmniej siedmiu lat mogłaby spokojnie odpoczywać na emeryturze, zwiedzać świat i robić co tylko zapragnie bez stresu. Tymczasem ona cały czas sobie dorabia i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miało się to zmienić.
Dziennikarkę obecnie możemy oglądać w "Pytaniu na śniadanie", które, z racji tego, że jest nadawane na żywo, jest dość wymagającym formatem. Dowbor jednak zupełnie to nie przeszkadza i z radością pojawia się w pracy.
Wygląda na to, że nie robi tego dla pieniędzy. Pobiera bowiem, jak sama kiedyś przyznała, zadowalającą emeryturę, która zapewniłaby jej spokojny byt., otwiera się w nowym oknie
Ale, jak wiadomo, zawsze każdy grosz się przyda. Tym bardziej że gwiazda TVP kupiła dom w Hiszpanii, który nie dość, że wymaga remontu, to na dodatek podróże również swoje kosztują. Jak dziennikarka sobie z tym radzi?
Poluje na tanie bilety
Katarzyna Dowbor chętnie podróżuje na trasie Polska-Hiszpania. I choć bilety lotnicze potrafią być bardzo drogie, ona świetnie radzi sobie z wyszukiwaniem okazji.
"Tanie linie lotnicze ciągle są w zasięgu, więc wolałabym, żeby to był taki mój weekendowy dom, nie chciałabym go wynajmować. Pamiętam, że kiedyś za loty w dwie strony zapłaciłam 250 zł. Bardzo okazyjna cena i to było dosyć niedawno. Natomiast tak jak mówię, trzeba szukać okazji. Tak samo jak z domami, trzeba szukać okazji i tu rzeczywiście mistrzynią jest moja synowa, która robi to fantastycznie" - wyznała w rozmowie z "Faktem".
Co ciekawe, dziennikarka ma nawet ulubionego stewarda, który zawsze gdy ją widzi, przynosi jej ulubiony napój.
"Bardzo go serdecznie pozdrawiam. On zawsze, jak mnie zobaczy właśnie w tym locie do Hiszpanii, to ładnie się witamy i on mi przynosi herbatę. On wie, że lubię jaśminową, bardzo jest mi miło z tego powodu i tu nie ma żadnego przekupstwa. To jest takie po prostu miłe, takie pokazanie: pani Kasiu, cieszę się, że leci pani z nami" - pochwaliła się.
Zobacz też:








