
Wchodzisz do galerii po jedną rzecz, a wychodzisz z pięcioma "na próbę" - ten mechanizm zna chyba każdy, kto kupuje kosmetyki w biegu. W Skin & Beauty by Super-Pharm tempo od razu jest inne: pastelowe wnętrze i układ stref uspokajają wybór, zamiast go podkręcać. To nie jest kolejna drogeria do szybkiego koszyka, tylko concept store, w którym testowanie, konsultacja i plan mają pierwszeństwo przed impulsem. Nic dziwnego, że branża mówi o "kosmetycznym Oscarze" - Nagroda Specjalna "Vogue Polska" Beauty Awards 2024 trafiła właśnie do tego formatu.

Nagrody w branży urody bywają traktowane jak ciekawostka, ale w przypadku konceptów retailowych znaczą coś jeszcze: potwierdzają, że projekt jest konsekwentny "od wejścia do paragonu". Wyróżnienie "Vogue Polska" dotyczyło nie pojedynczego produktu, tylko całości doświadczenia sklepu.
Do tego dochodzą branżowe i rynkowe sygnały: Super-Pharm była wskazywana jako najbardziej innowacyjna w segmencie drogeryjnym w programie Blix Awards - Wybór Konsumentów, a redakcja "Wiadomości Kosmetycznych" przyznała statuetkę za rynkowy debiut formatu Skin & Beauty by Super-Pharm.
Luksus w beauty czuć szybciej, niż da się go nazwać. Nie w cenie na etykiecie, tylko w tym, że miejsce prowadzi przez wybór bez presji i bez hałasu bodźców. Zamiast przytłaczać liczbą półek, układa decyzję w kolejności: orientacja, test, zawężenie, dopiero na końcu zakup.
To widać szczególnie w konceptach nagradzanych za design. Dobre wnętrze nie jest tu tłem do zdjęć, tylko narzędziem - usuwa rozproszenie i daje warunki do spokojnego sprawdzenia, co naprawdę pasuje.

Za warstwą wizualną stoi twarde myślenie o funkcji. Projekt Skin & Beauty by Super-Pharm pojawia się w kontekście SBID International Design Awards 2025 w kategorii Retail Design - Europe jako realizacja Robert Majkut Design, co ustawia go obok międzynarodowych standardów projektowania retailu.
Wnętrze pracuje tu jak mapa, nie jak reklama. Prowadzi przez wybór spokojnie, więc decyzja częściej wynika z testu i potrzeby, a rzadziej z impulsu.
1) One-stop-shop, ale bez wrażenia "taśmy"
Największa ulga przychodzi wtedy, gdy nie trzeba rozkładać pielęgnacji na kilka adresów i kilka terminów. Jedna wizyta potrafi domknąć więcej niż sam zakup: jest czas na test, na krótką rozmowę, na zawężenie wyboru do rzeczy, które naprawdę pasują. I nagle kosmetyki przestają być "na próbę" - stają się częścią planu.
2) Wiedza i technologia, które trzymają porządek
W premium łatwo o dwie skrajności: ładne wnętrze bez sensu albo sens podany jak wykład. Tu działa coś bardziej przyziemnego: rozmowa dostaje ramę, a diagnostyka pomaga nazwać potrzeby skóry bez zgadywania. Dzięki temu szybciej odpadają produkty, które kuszą opakowaniem, ale nie mają nic wspólnego z tym, czego skóra aktualnie potrzebuje.

Najlepsze formaty beauty nie zostawiają klientki z kolejną torbą i chaosem w głowie. Zostawiają z planem: uporządkowaną rutyną, jasną kolejnością działań, poczuciem, że wybór był przemyślany. I właśnie tu kryje się "fenomen" Skin & Beauty by Super-Pharm - luksus rozumiany jako komfort decyzji, który zostaje na dłużej niż sama wizyta.
Jeśli "kosmetyczny Oscar" ma realne znaczenie, to właśnie w tym miejscu: nagroda nie jest dekoracją, tylko skrótem myślowym dla klientek - sygnałem, że ktoś tę przestrzeń naprawdę zaprojektował, zamiast tylko ją urządzić.
Artykuł sponsorowany
