Trzeci dzień festiwalu w Opolu upłynął pod znakiem twórczości Bogdana Olewicza. Autor tekstów największych, legendarnych polskich przebojów skończył 80 lat i opolska scena oddała mu hołd.
W trakcie koncertu zatytułowanego "Autobiografia" nie zabrakło wzruszających momentów. Na scenie pojawili się między innymi Krzysztof Cugowski z piosenką "Ratujmy co się da" oraz Alicja Szemplińska i Mietek Szcześniak, którzy wspólnie wykonali "Moje jedyne marzenie".
Kuba Badach wyszedł na scenę i się zaczęło. Mąż Kwaśniewskiej poruszył ludzi
Momentem kulminacyjnym całego wydarzenia było jednak pojawienie się na scenie trzech wyjątkowych wokalistów, których głos porusza ludzi: Kuby Badacha, Łukasza Drapały oraz Macieja Balcara.
Można rzec "Było ich trzech" - bo panowie wykonali właśnie wielki przebój zespołu Perfect "Autobiografia". Cóż to było za wykonanie, publiczność zgromadzona w opolskim amfiteatrze zapamięta ten moment na długo. Wszyscy nagle wstali i śpiewali razem z gwiazdami. Realizatorzy telewizyjni pokazywali, jak ludzie płakali i nie kryli swoich łez. Po tym wykonaniu nie milkły brawa.
Warto zwrócić także uwagę na Alicję Majewską. Ubrana w śnieżnobiałą kreację wokalistka, przy akompaniamencie chóru odzianego w czerń, przeniosła widzów do czasów największych przebojów polskiej muzyki.
Ten wieczór może przejść do historii polskiej muzyki.
Zobacz też:
Kwaśniewska potwierdza doniesienia prosto z Mazur. Tym razem przesadziła
Wymowne słowa Jolanty Kwaśniewskiej nt. Badacha. "Byłam zdziwiona"
Prawda ws. Kuby Badacha wyszła na jaw po latach. Nie byle kto potwierdził doniesienia








