Czerwone plamy i pieczenie po porannym goleniu dotyczą wielu mężczyzn. Często traktujemy te dolegliwości jako przykrą codzienność, z którą po prostu trzeba żyć. Wystarczy jednak zmienić kilka prostych nawyków, aby całkowicie pozbyć się tego problemu. Dobre przygotowanie zarostu oraz zmiana techniki prowadzenia ostrza sprawią, że unikniesz bolesnych podrażnień.

Czerwone krostki i zaczerwienienia na szyi nie pojawiają się bez powodu. Najczęstszą przyczyną problemów jest tępe ostrze maszynki, które zamiast gładko ścinać zarost, ciągnie i szarpie włoski. W takiej sytuacji instynktownie dociskasz narzędzie do twarzy i poprawiasz to samo miejsce po kilka razy. Kolejnym poważnym błędem bywa golenie na sucho, co natychmiast zrywa warstwę ochronną naskórka i wywołuje silne pieczenie. Pamiętaj też, że zbyt mocny nacisk prowadzi do mikrourazów, w które łatwo wnikają zanieczyszczenia.
Bakterie znajdujące się na dłoniach z łatwością przedostają się do podrażnionych porów tuż po zakończeniu golenia. Przesuwanie maszynką po miejscach, gdzie już pojawiły się zaczerwienienia, powoduje roznoszenie stanów zapalnych po całej twarzy. Delikatny naskórek potrzebuje czasu na regenerację, więc ciągłe podrażnianie jedynie pogarsza jego stan. Zamiast spieszyć się przed lustrem, warto zwolnić tempo i skupić się na dokładności.
Odpowiednia pielęgnacja przed użyciem maszynki decyduje o końcowym wyglądzie Twojej twarzy. Zacznij od przemycia skóry ciepłą wodą i delikatnym żelem, aby zmyć nadmiar sebum. Ciepło zmiękczy twardy zarost, dzięki czemu ostrze będzie ścinać go bez oporu. Przed rozpoczęciem golenia nałóż sprawdzony krem do golenia, który tworzy gęstą pianę i daje odpowiedni poślizg. Dobra warstwa ochronna zapobiega bezpośredniemu tarciu i znacznie ułatwia pracę maszynki.
Kilka prostych zasad pozwala skutecznie chronić skórę przed pieczeniem podczas golenia:
Opanowanie płynnych ruchów pozwala wyeliminować większość przykrych niespodzianek na podbródku i szyi. Każde pociągnięcie powinno być zdecydowane, ale delikatne dla wrażliwych obszarów. Częste spłukiwanie nagromadzonych włosków zapobiega zatykaniu się maszynki i szarpaniu skóry. Prawidłowy kąt przyłożenia narzędzia gwarantuje gładkość bez konieczności ponawiania ruchów.
Sam moment golenia to dopiero pierwszy etap całego zabiegu. Po spłukaniu resztek piany zimną wodą delikatnie osusz twarz czystym ręcznikiem. Pamiętaj, aby nie dotykać nieumytymi dłońmi świeżo ogolonych miejsc i nie przenosić w ten sposób bakterii. Od razu po wysuszeniu zastosuj kosmetyk bez alkoholu, który złagodzi pieczenie i nawilży podrażnioną skórę. Zrezygnuj z wód po goleniu zawierających spirytus, ponieważ niepotrzebnie wysuszają one naskórek.
Gdy zauważysz na brodzie czerwone krostki, zrezygnuj z golenia tych okolic przez dzień lub dwa. Omijanie podrażnień daje skórze czas na regenerację i odbudowę naturalnej bariery. Dobry balsam łagodzący z naturalnymi składnikami przyspieszy ten proces i zmniejszy uczucie ściągnięcia. Z czasem zauważysz, że właściwie pielęgnowana twarz staje się mniej podatna na zaczerwienienia.
Artykuł sponsorowany