Reklama

Plotki

Żona 85-letniego Łapickiego: Jesteśmy szczęśliwi

Środa, 17 czerwca 2009 (08:54)

Związek reżysera Andrzeja Łapickiego i młodszej o 60 lat Kamili zaszokował wszystkich. Dziś parę biorą w obronę znani przyjaciele pana Andrzeja. Także świeżo upieczona małżonka poczuła się zobowiązana, by zapewnić społeczeństwo o swoim szczęściu.

Zdjęcie

Andrzej Łapicki z Kamilą, fot. Marek Ulatowski   /MWMedia
Andrzej Łapicki z Kamilą, fot. Marek Ulatowski  
/MWMedia
Niewiele osób wierzy, że 25-latka może stworzyć szczęśliwy związek z 85-latkiem. Kamili Mścichowskiej musi bardzo leżeć to na sercu, bo w dzisiejszym "Super Expressie" zapewnia, że "są szczęśliwi".

Przed złośliwymi komentarzami parę bronią także przyjaciele Łapickiego. Zofia Czerwińska zapewnia w brukowcu, że Łapicki jest "szalenie młody psychicznie". Mieczysław Hryniewicz twierdzi, że gdy tylko zobaczył Kamilę, pomyślał, że to może być żona reżysera, a Emilia Krakowska zdradza, że kiedyś przeżyła podobne zauroczenie, więc całkowicie rozumie Kamilę.

"Niejeden podtatusiały 30-latek gorzej się czuje i gorzej od niego wygląda" - podsumowuje Ewa Szykulska.

Gratulujemy lojalnych przyjaciół.

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Żona 85-letniego Łapickiego: Jesteśmy szczęśliwi (260)

  • 23.08.2009 (15:38)
    ~julia
    jego walory osobiste pokonały wszystkie bariery
  • 28.06.2009 (16:47)
    ~on(a)
    Jeszcze cie tu nie bylo, sprzedajesz sie jak mozesz - bez wiekszego odzewu.
  • ~Link sponsorowany
  • 21.06.2009 (05:26)
    ~ISKRA
    Ona teatrolog , on znana sława aktorstwa ; ona zafascynowana teatrem ( po studiach w tej dziedzinie ) nagle spotyka człowieka , który uosabia w sobie wszystko to , co ona kocha , co ją pociąga i fascynuje; Zaczyna odczuwać do niego coraz większą sypatię, zaufanie i zafascynowanie; on też stwierdza ,że nie jest to jedna z takich kobiet , które są tylko puste , zaczyna dostrzegać w niej kogoś innego niż wszystkie przeciętne , marzące o sławie karierowiczki; ; oboje odkrywają ,że mają wiele wpólnych tematów i fascynacji ; kochają sztukę , kochają teatr ; zaczynają kochać siebie nawzajem jako logiczne następstwo tych zjawisk ; stają się dla siebie częścią tego co ukochali ; rzeczywistość i pragnienia ; fascynacja i uzupełnienie; poczucie , ze nadają na tych samych falach , poczucie ,ze łączy ich jakaś niewidzialna nić ; magiczna siła , która sprawia , ze czują się jakby się znali od lat , jakby byli dla siebie przeznaczeni...
    zakochani w sztuce i w tym co ich pasjonuje kochają także siebie ...jakież to romantyczne...wspólne premiery . długie rozmowy o teatrze, całonocne opowieści o wielkich wydarzeniach teatralnych ; to wszystko jest jak czary , jak spełnienie snów o prawdziwej absolutnej miłości , która sprawia, że zdarzają się niewiarygodne sytuacje na świecie , e nie istnieją ograniczenia ani schematy , że istnieje jakiś plan , przeznaczenie ....że zaczynamy i my wierzyć , że szczęście może nas spotkać niespodziewanie i zaskakująco , jeżeli nie dziś to choćby za kilka czy kilkadzisiąt lat ...jak to jest być naprawdę szczęsliwym i kochać do tego stopnia by nie wahać się być z ukochaną osobą i nie bać tego , w jaki sposób zareague świat , ci wszyscy ludzie , którzy zmierzą ich swoją miarą ...
    Czy masz na tyle elastyczną wyobraźnię by zobaczyć siebie takim szcześliwym/ą jak on / ona?
  • 20.06.2009 (07:24)
    ~dobranoc
    - tylko, że bardziej. Pod zdjęciami przedstawiającymi gwiazdę Rolling Stones z jego sporo młodszą wybranką komentatorzy pisali, że to obrzydliwe, bo on stary, bo ona młoda, bo jak dziadek z wnuczką.
    A tu cud - idealna para młoda;)
    Przypomina się kawał: "ale czy z tego związku można spodziewać się dzieci?
    - spodziewać? Należy się obawiać."
  • 19.06.2009 (23:03)
    ~ADA
    A jakie to ma znaczenie, jak facet już słabo widzi.