Reklama

Plotki

Alicja i Colin chcą mieć drugie dziecko

Wtorek, 20 lipca 2010 (09:58)

Alicji Bachledzie-Curuś tak spodobało się macierzyństwo, że zaczęła namawiać swojego partnera, Colina Farrella, na powiększenie rodziny. Udało się - podobno para stara się o drugie dziecko.

Zdjęcie

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell   /Splashnews
Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell  
/Splashnews
Jak donosi dzisiejszy "Fakt", Alicja znakomicie spełnia się w roli matki i cały wolny czas poświęca wychowywaniu synka. Niedługo po porodzie zapragnęła mieć drugie dziecko i przekonała do tego pomysłu Colina.

"Jedyne, co przeszkadza im w rodzinnym szczęściu, to nadmiar pracy" - czytamy w "Fakcie".

Henry Tadeusz ma dziewięć miesięcy, więc, jeśli Farrellowi i Bachledzie-Curuś uda się niebawem wprowadzić plany w życie, różnica wieku między rodzeństwem będzie wynosiła niespełna dwa lata. Mamy nadzieję, że Ala wróci do formy tak szybko, jak po pierwszej ciąży.

Zobacz również:

Alicja: Zobacz, co robiła w Krakowie

Colin: Koniec z alkoholem i narkotykami

Artykuł pochodzi z kategorii: Plotki

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Wasze komentarze do artykułu Alicja i Colin chcą mieć drugie dziecko (30)

  • 25.07.2010 (17:43)
    ~hututu
    Tylko współczuć ciężkiej pracy. I niech koniecznie opublikują nagranie z porodu w necie, może to pomoże Alusi w karierze.Albo niech rodzi na żywo.
  • 22.07.2010 (11:28)
    ~Renia
    A ja nikomu nie współczuję, co najwyżej biednej Curuś, z którą rozprawi się Agent Tomek w Rebel.TV Kreskówka nie oszczędza nikogo...już 25 lipca o 22:00 po raz kolejny wkręt bezwzględnego Agenta Tomka!
  • ~Link sponsorowany
  • 22.07.2010 (11:25)
    ~Ania
    Ja też mam ręcę pełne roboty, ale zawsze znajdę czas na kreskówkę Agent Tomek w Rebel.TV! Koniecznie muszę zobaczyć powtórkę, już 25 lipca o 22:00. Agent Tomek wkręci "zapracowaną" Curuś...
  • 21.07.2010 (08:27)
    ~Labrador
    Tak, bo wszytskim powinno być tak samo.
  • 21.07.2010 (07:34)
    ~:)
    Popieram. Wspolczuje dzieciom matek, ktore tak mysla. Opierze taka, zrobi pajde chleba (pewnie jeszcze z wyrazem cierpietnicy na twarzy) i uwaza sie za swietna matke polke. Pranie, gotowanie, prasowanie to nie macierzynstwo. Jesli kogos stac na to, zeby zaplacic za to, to tym lepiej dla niego. Jakosc relacji z dzieckiem nie zmieni sie przez to. Moze tylko polepszyc, gdy mama/tata beda mieli wiecej czasu i sil na zajmowanie sie dzieckiem. Ludzie po prostu zazdroszcza, ze innym lzej na tym swiecie.