Pierwszy kontakt Lenki Klimentowej, otwiera się w nowym oknie z "Tańcem z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie sięga czasów, gdy nosiła jeszcze panieńskie nazwisko, a Jan Kliment, otwiera się w nowym oknie był jej dawnym trenerem tańca.
Jan Kliment przekonał Lenkę do "Tańca z gwiazdami"
Kiedy w 2009 roku, już po przeprowadzce do Polski, został poproszony przez producentów tanecznego show o zarekomendowanie zdolnej tancerki ze swojego ojczystego kraju, od razu pomyślał o Lence.
Ona wtedy nie brała pod uwagę przeprowadzki do Polski, więc sprawa rozeszła się po kościach. Zmieniła zdanie dopiero kilka lat później, gdy była już żoną Jana. Na planie "Tańca z gwiazdami" spędziła w sumie 8 edycji, jednak ostatniej ze swoim udziałem nie wspomina najlepiej. Trudno się dziwić, skoro z Maciejem Kurzajewskim, otwiera się w nowym oknie odpadli jako pierwsi.
Lenka Klimentowa ogląda każdą edycję
Od tamtej pory Lenka Klimentowa wciąż musi mierzyć się z pytaniami, czy tęskni za programem i czy chciałaby wrócić.
Jak jasno daje do zrozumienia w rozmowie z Kozaczkiem, tęskni na tyle, by śledzić kolejne edycje, jednak nie widzi już w nich dla siebie miejsca:
"Ja ich wszystkich tam lubię, ten program bardzo lubię i produkcja to wie, ale po prostu to już chyba nie jest ten czas. Już to minęło. To był jeden etap, a teraz jestem jestem trochę starsza od tych wszystkich tancerek i po prostu czuję teraz, że mój moment, mój czas jest teraz gdzie indziej".
Lenka Klimentowa chce mieć czas dla rodziny
Tancerka nie ukrywa, że odkąd została mamą i to w chwili, gdy zupełnie straciła na to nadzieję, jej priorytety zmieniły się.
Wprawdzie po urlopie macierzyńskim wróciła do "Tańca z gwiazdami", jednak na krótko. Jak wyznaje szczerze w rozmowie z Kozaczkiem, na razie woli spędzać czas ze swą pociechą, a co będzie dalej, to się okaże:
"Na pierwszym miejscu to jest moja rodzina(...), z którą spędzam bardzo dużo czasu. I oczywiście, jak jest "Taniec z gwiazdami", to tak naprawdę szczerze mówiąc nie mogłabym chyba nawet połowę robić tego, co robię teraz. Więc ja się cieszę. Jestem w dobrym miejscu, w dobrym czasie i to jest dla mnie najważniejsze. Ja się w ogóle na nic się nie zamykam, bo ja uważam, że nigdy nie mów nigdy i nigdy się nie zamykaj i zawsze zostaw sobie drzwi otwarte".
Zobacz też:








