Smaszcz zwróciła się do ludzi. Miała ważne ogłoszenie
Paulina Smaszcz po perypetiach w życiu prywatnym, związanych ze sporami sądowymi, zdecydowała się na krótkie wakacje.
Tuż przed wylotem z kraju na wakacje ze swoim partnerem, do którego miłości publicznie nie ukrywa, ogłosiła na Instagramie, że zdecydowała się na radykalną zmianę.
"Przez najbliższy miesiąc komentarze będą wyłączone" - poinformowała w swoich social mediach Paulina Smaszcz.
Zaznaczyła, że jej decyzja jest uwarunkowana dużym zainteresowaniem mediów plotkarskich, które interesują się jej życiem prywatnym, "podkręcając historie na jej temat".
Smaszcz nie chce, by fakty z jej przeszłości były dalej omawiane w sieci.
"Każdy taki tekst przynosi falę komentarzy, które trudno czytać bez kosztów. Dbam o swoje zdrowie (...), więc robię sobie przerwę od tego hałasu" - zaznaczyła.
Smaszcz zaskoczyła decyzją. Ten miesiąc będzie prawdziwą próbą
Zdobyła się też na podziękowanie swoim obserwatorom, zwracając szczególną uwagę na tych, którzy trwają przy niej bez względu na poruszenie wokół jej osoby.
Ujawniła też, że po miesiącu jej decyzja może ulec zmianie, a blokada komentarzy może zostać utrzymana.
"Dziękuję wszystkim, którzy są tu dla treści, a nie dla sensacji. Do zobaczenia w komentarzach za miesiąc….lub dłużej" - napisała w dalszej części wpisu.
Smaszcz nie kończy działalności. Będzie dalej "robiła swoje"
Odcięcie się od opinii społeczności w internecie nie oznacza jednak, że Smaszcz zrezygnuje ze swojej pracy.
"Nadal niezłomnie będę robić swoje i po swojemu z pełnym doświadczeniem i zaangażowaniem w pomaganie kobietom. Zapraszam na wykłady, szkolenia i warsztaty" - dodała na koniec.
Jak można się domyślić pod wpisem nie pojawił się nawet jeden komentarz, lecz 68 osób polubiło wpis z jej oświadczeniem.

Zobacz także:








