Reklama

Reklama

Reklama

Siał postrach wśród kobiet. Rozpruwacz z Yorkshire wpadł przez fałszywe tablice rejestracyjne

Peter William Sutcliffe (zm. 2020 r.) był jednym z najbardziej niebezpiecznych przestępców, jacy trafili za kratki w XX wieku. W ciągu zaledwie 5 lat zabił 13 kobiet. Do dziś nie udało się ustalić, czy to ostateczna liczba jego ofiar, czy też poszkodowanych było więcej. Jego mrożąca krew w żyłach historia stała się kanwą serialu „Rozpruwacz z Yorkshire”, emitowanego na platformie Netflix.

Zabójczo przystojny i śmiertelnie niebezpieczny

Peter William Sutcliffe urodził się 2 czerwca 1946 r. w Bingley, w Wielkiej Brytanii. Jako mały chłopiec nie wyróżniał się niczym szczególnym. Nie uciekał ze szkoły, nie popadał w konflikty z rówieśnikami. Był skryty, małomówny i spokojny. Naukę zakończył już w wieku 15 lat. Podejmował się różnych prac. Był zatrudniony w fabryce. Pracował też przez jakiś czas jako grabarz. Podobno to wtedy po raz pierwszy zauważył u siebie fascynację zwłokami.

Mimo że charakter Sutcliffe’a był dość niepozorny, to uwagę zwracał jego wygląd. Miał ciemne, bujne włosy i zawsze wypielęgnowaną brodę. To przyciągało do niego wiele kobiet. W 1966 roku poznał Sonię Szurmę. Szybko zostali parą. Ich związek był bardzo trwały. Po ośmiu latach znajomości wzięli ślub.

Reklama

Młodzi małżonkowie mieli jednak kilka spędzających sen z powiek problemów. Sonia wiele razy poroniła. Do tego dochodziły nieustanne problemy z pracą Petera. Po wielu perypetiach udało mu się w 1975 roku znaleźć stałe zatrudnienie jako kierowca ciężarówki. 

Ona była jego pierwszą ofiarą. Po niej nastąpiła krwawa seria

Nie do końca wiadomo, co spowodowało, że Sutcliffe zaatakował po raz pierwszy. Z pewnością nie był to jednak spontaniczny krok. W końcu w momencie dokonywania zbrodni miał przy sobie ostry nóż i sporych rozmiarów młotek. Jego ofiarą była 36-letnia Anna Rogulsky.

Zbrodniarz ogłuszył ją ciosem w głowę, po czym zaczął ranić brzuch kobiety. Na szczęście nie dokończył swojego makabrycznego dzieła. Spłoszył go przechodzący nieopodal człowiek. Anna uciekła i cudem uszła z życiem. Przeszła wielogodzinną operację. Niestety nie była w stanie podać rysopisu mężczyzny, który ją zaatakował.

Pierwsza, nieskuteczna próba morderstwa tylko zachęciła Petera do podejmowania kolejnych. Już po miesiącu wybrał następną ofiarę. Była nią Olive Smelt. Sutcliffe powtórzył ten sam schemat. Wyczekał na moment, aż kobieta będzie sama, po czym uderzył ją młotkiem w głowę. Ogłuszoną kobietę zaczął rozcinać nożem. Na szczęście znowu nie udało mu się pozbawić jej życia. Peter wystraszył się przejeżdżającego samochodu i zbiegł z miejsca zbrodni.

Pierwszą śmiertelną ofiarą Rozpruwacza z Yorkshire była dwudziestoośmioletnia Wilma McCann. Kobieta nie miała tyle szczęścia co jej poprzedniczki. Została znaleziona w pobliżu swojego domu. Miała opuszczone do kolan spodnie i rozpięty stanik. Zginęła w wyniku ciosów zadanych jej w brzuch, szyję oraz klatkę piersiową. Kobiety w północnej Anglii zaczęły panicznie bać się o swoje życie. Tajemniczy morderca był bowiem nieuchwytny i pozostawał na wolności. A to był dopiero początek jego krwawego polowania.

Nienawidził kobiet i sam wymierzał sprawiedliwość

Peter Sutcliffe wybierał swoje kolejne ofiary spośród lokalnych prostytutek. Wyszukiwał je w klubach nocnych, po czym śledził w drodze powrotnej do domu. Gdy zostawały same, przystępował do ataku. Jego metody nie były wyszukane. Zawsze korzystał z domowych narzędzi takich jak młotek, śrubokręt czy nóż. To mu w zupełności wystarczało, żeby ogłuszać bezbronne kobiety.

Śledczy kilkukrotnie wpadali na trop tajemniczego mordercy. Jednak za każdym razem niepodważalne alibi dawała mu żona, która zawsze wiedziała, gdzie był jej mąż. To skutecznie usypiało czujność policjantów. Do tego z pewnością nie pomagał fakt, że ofiary pochodziły ze specyficznego środowiska. Zawsze mogły zginąć z rąk swoich klientów lub w porachunkach mafijnych. Już po ujęciu sprawcy był to główny zarzut skierowany wobec nieudolnych organów ścigania.

Zwodził policję, aż wpadł przez przypadek. Jak aresztowano Rozpruwacza z Yorkshire?

Policję zmyliły przesłane przez niejakiego Johna Humble’a listy i nagrania, w których mężczyzna przyznawał się do popełnionych zdrobni. Funkcjonariusze skupili się na tym fałszywym tropie, a Sutcliffe bezkarnie mordował dalej.

2 stycznia 1981 r. umówił się z niejaką Olivią Reivers. Pretekstem była chęć skorzystania z jej usług. Peter zaprosił ofiarę do swojego samochodu. Zaparkowany pojazd zwrócił uwagę przejeżdżających nieopodal policjantów. Podczas kontroli mężczyzna przedstawił się jako Peter Williams, a kobieta potwierdziła, że jest jego partnerką. Funkcjonariusze rutynowo sprawdzili tablice rejestracyjne pojazdu, a te okazały się fałszywe. Podejrzany został zatrzymany, a wykonana analiza krwi ujawniła, że ma on tę samą grupę, co poszukiwany od lat Rozpruwacz z Yorkshire.

Peter Sutcliffe stanął przed sądem. Jako linię obrony przyjęto to, że według biegłych cierpiał na schizofrenię. Podobno to Bóg kazał mu mordować prostytutki. Mimo że morderca trafił na jakiś czas do szpitala, to finalnie ponownie wytoczono mu proces. Został uznany za winnego i zasądzono mu karę dożywotniego więzienia. 13 listopada 2020 r. Sutcliffe trafił do szpitala z powodu zarażenia koronawirusem. Odmówił leczenia i po kilku dniach zmarł, mając 74 lata.

Zobacz też:

Wstrząsająca tajemnica morderstwa Versacego. Legenda zastrzelona przez geniusza!

Sławną aktorkę zamordował mąż, który sypiał z jej matką? Tajemnicza śmierć Brittany Murphy

Wampir mordował w Zagłębiu i na Śląsku. Do dziś nie ma pewności, kto był sprawcą

Romansowała z prezydentem oraz jego bratem. Czy to przyczyniło się do śmierci Marilyn Monroe?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Peter William Sutcliffe

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy