Ryszard Rynkowski odwołał trasę koncertową
W zeszłym roku Ryszard Rynkowski nieoczekiwanie stał się bohaterem głośnej afery, która odbiła się w mediach szerokim echem. Piosenkarz miał zaśpiewać podczas jubileuszowego recitalu "Trzy ćwiartki Jacka Cygana" na festiwalu w Opolu, ostatecznie, jednak nie dotarł na miejsce, o czym poinformował sam Jacek Cygan.
Z czasem wyszło na jaw, że przeciwko 73-latkowi wpłynął akt oskarżenia z powodu zarzutów prowadzenia pojazdu po procentach.
W związku z zaistniałą sytuacją Ryszard Rynkowski zwrócił się do fanów z przeprosinami.
"Drodzy fani, chciałem wszystkich was najmocniej przeprosić za zdarzenie z dnia 14 czerwca 2025 roku. Zdaję sobie sprawę z tego, że zawiodłem wielu z was, szczególnie wspaniałą opolską publiczność. Obiecuję, że sytuacja ta stanowić będzie dla mnie lekcję, z której wyciągnę odpowiednie wnioski" - napisał w oficjalnym oświadczeniu.
Gdy wokalista miał wrócić na scenę, 18 września do mediów trafiła informacja odejściu jego żony. Artysta zdecydował więc o przeniesienie zaplanowanych wcześniej koncertów. Dopiero kilka miesięcy później postanowił wrócić do śpiewania przed publicznością.
Ryszard Rynkowski wrócił do koncertowania
W końcu jednak doszło do wielkiego powrotu. 31 stycznia pojawił się na estradzie w centrum kultury w Pruszkowie.
Z relacji obecnych na miejscu słuchaczy wynika, że mężczyzna miał problem z poruszaniem się. Sam nie ukrywał, że ostatni czas był dla niego wyjątkowo trudny.
"Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie... To jest coś, co mnie bardzo powaliło" - cytują gwiazdora dziennikarze "Faktu".
Przy okazji potwierdził, że zmaga się z problemami zdrowotnymi.
"Trochę gorzej chodzę, bo mam tutaj taki kawałek metalu, w środku... W związku z tym trochę wolniej chodzę i nie jest to sprawa ta, która czeka na mnie w sądzie (...)" - tłumaczył fanom Ryszard Rynkowski.
Prosto ze sceny wyznał prawdę na temat tego, co go ostatnio spotkało.
"Cieszę się z tego, że ten rok się skończył. Mam nadzieję, że już nic gorszego spotkać mnie nie może. To jest pierwszy koncert jaki gram dla publiczności... Nie chcę się rozczulać nad sobą, ale dostałem dużą pałką po łbie, tak to nazwę. To jest coś, co mnie bardzo powaliło. Przepraszam, że o tym mówię, ale jest mi ciężko" - zdradził.
Rynkowski bezpośrednio zwrócił się do publiczności
Rynkowski podzielił się ze słuchaczami wyjątkowo osobistą refleksją na temat przemijającego czasu.
"Czas to jest taki dar, dar losu, który pozwala przetrwać, pozwala zapomnieć. Ja nie wiem, czy ja potrafię zapomnieć, ale chciałbym wam powiedzieć, że to jest największy dar. Dbajcie o to, dbajcie o każdą chwilę swojego życia, bo czas to jest tylko to, co dostajemy od pana Boga. Każdy z nas to otrzymał, ale nikt nie wie, ile to będzie trwało" - podsumował gwiazdor.
Zobacz też:
Potwierdzili doniesienia ws. Ryszarda Rynkowskiego. Nie jest kolorowo
Wyjaśniło się ws. Rynkowskiego. Jest inaczej, niż ludzie myśleli. Menadżer oficjalnie zabrał głos
Potwierdzili doniesienia ws. Ryszarda Rynkowskiego. Nie jest kolorowo. "Opinia została uzyskana"








