Drogi Edwarda, otwiera się w nowym oknie, następcy brytyjskiego tronu i Wallis Simpson, otwiera się w nowym oknie skrzyżowały się w styczniu 1931 roku na przyjęciu w Melton Mowbray w hrabstwie Leicestershire. Wychowana w Baltimore Wallis była wówczas żoną brytyjsko-amerykańskiego biznesmena Ernesta Simpsona.
Książę Walii, bywalec salonów, uchodził za uosobienie nowoczesnego arystokraty, jednak pod powierzchnią otwartości i czaru miał w sobie ukryty smutek, będący prawdopodobnie rezultatem surowego wychowania.
Edward VIII i Wallis Simpson: jedna rozmowa i przepadł
To, co wydarzyło się później, było niezrozumiałe nawet dla samej Wallis. Doskonale zdawała sobie sprawę z tego, jak wygląda. W jednym ze swoich listów, cytowanym przez Anne Sebbę w książce "Ta kobieta. Biografia Wallis Simpson", oceniała samą siebie z wielką szczerością:
"Nie jestem piękną kobietą. Nie mam w sobie nic, na co warto patrzeć, więc jedyne, co mogę zrobić, to ubierać się lepiej niż ktokolwiek inny".
Jej wizerunek był oszałamiająco szykowny. Simpson słynęła z bezbłędnego gustu, ubierała się u największych projektantów, jak Schiaparelli czy Chanel, zamawiała buty u Rogera Viviera i nosiła biżuterię od Cartiera i Van Cleef & Arpels w sposób, który przyciągał spojrzenia.
W czasach, gdy od kobiet oczekiwano, że będą ozdobnikiem, Wallis czarowała rozmową. Jak wspominają jej biografowie, stosowała technikę, której nikt nie mógł się oprzeć: pochylała się nad rozmówcą, patrzyła prosto w oczy, śmiała się z jego żartów i sprawiała, że czuł się najmądrzejszy na świecie. W miarę jak jej znajomość z Edwardem stawała się coraz bardziej ryzykowna, zaczęły krążyć plotki, otwiera się w nowym oknie, jakoby w czasach, gdy u boku pierwszego męża, amerykańskiego oficera marynarki, mieszkała w Chinach, opanowała tajniki niezwykłego uroku osobistego. To właśnie dzięki nim miała w krótkim czasie w pełni zyskać wpływ na młodego monarchę.
Ile w tym prawdy, do tej pory nie wiadomo, jednak historycy są zgodni co do tego, że dla zagubionego Edwarda, od dzieciństwa pozbawionego zainteresowania rodziców, krępowanego protokołem i pełnego niepewności, Wallis była jak powiew świeżego powietrza. Podobno podczas pierwszej rozmowy, gdy książę skarżył się na uciążliwość dworskiego życia, zauważyła z uśmiechem:
"Musi pan być niezwykle znudzony swoim życiem. Ale przecież sam pan je sobie wybrał, czy raczej zostało panu narzucone przez urodzenie".

Wallis Simpson: kobieta, która zdobyła serce króla
Wystarczyło jedno spotkanie i rozmowa, by następca brytyjskiego tronu zatracił się w zachwycie. Wallis stała się dla niego nie tylko obiektem romantycznych uczuć, lecz także opoką i recenzentką jego życia. Przeglądał się w jej oczach i pisał niezwykle pełne emocji listy, jak ten, cytowany przez Frances Donaldson w książce "Edward VIII":
"Moja najdroższa Wallis, nie potrafię żyć bez ciebie. Każda godzina spędzona z dala od ciebie jest pustynią. Jesteś moim wszystkim - moim życiem, moim tlenem, moim jedynym sensem istnienia".
Dla brytyjskiego rządu, duchownych oraz rodziny królewskiej ten romans z góry zwiastował ogromny skandal. Król Wielkiej Brytanii jest nie tylko głową państwa, lecz także Kościoła Anglikańskiego, który w tamtych czasach kategorycznie sprzeciwiał się rozwodom. Pomysł, by żoną monarchy została dwukrotna rozwódka, nikomu, oprócz Edwarda, nie mieścił się w głowie.
Gdy w styczniu 1936 roku zmarł król Jerzy V, a jego najstarszy syn wstąpił na tron jako Edward VIII, sytuacja stała się krytyczna. Nowy król nie czytał dokumentów państwowych, lekceważył własny rząd i spóźniał się na narady. Był zainteresowany tylko jednym: ślubem z ukochaną. Zapewniał ją w listach:
"Kimkolwiek będę, muszę być z tobą; jakiekolwiek stanowisko mi powierzą, mogę objąć je jedynie z tobą u boku".
Brytyjskie media, związane dżentelmeńską zmową milczenia, nakazującą wspominać o monarsze pochlebnie albo wcale, przez długi czas ukrywały to niefortunne zauroczenie przed opinią publiczną. Poddani żyli w bańce iluzji, podczas gdy za zamkniętymi drzwiami pałacu zaogniał się kryzys konstytucyjny. Premier Stanley Baldwin postawił sprawę jasno. Oświadczył królowi, że ludzie nigdy nie zaakceptują jego wybranki jako królowej. Edward miał do wyboru trzy opcje: porzucić Wallis, poślubić ją, doprowadzając do upadku gabinetu lub abdykować.
Wybór, jakiego dokonał, zszokował świat, w tym samą Simpson. W jej prywatnej korespondencji, przypomnianej przez Andrew Mortona w książce "Wallis in Love", zachował się dramatyczny list, pisany do przyjaciółki:
"Jestem przerażona tym, co się stanie... Zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, by go od tego odwieść".
Wallis Simpson chciała króla, nie wygnańca
Wśród historyków i biografów nie brakuje opinii, że obawy Simpson nie wynikały raczej ze szlachetnych pobudek. Znacznie korzystniejsza była dla niej pozycja sekretnej kochanki panującego monarchy niż legalnej żony wygnanego ex-króla. Sprawy jednak zaszły za daleko.
Edward VIII wolał wyrzec się tronu niż miłości. 11 grudnia 1936 roku wygłosił przez radio historyczne przemówienie, w którym padły słynne słowa:
"Uznałem za niemożliwe dźwiganie tak ciężkiego brzemienia i wypełnianie obowiązków króla w taki sposób, jakbym tego pragnął, bez pomocy i wsparcia kobiety, którą kocham".
Abdykacja Edwarda VIII wstrząsnęła monarchią. Wydawało się, że Windsorowie nie przetrwają tak potężnego kryzysu wizerunkowego. Ostatecznie kraj uratował młodszy brat, nieprzygotowany do roli, jąkający się Bertie, który wstąpił na tron jako Jerzy VI, przywracając instytucji powagę i stabilność.
Tymczasem Wallis i zepchnięty do roli księcia Windsoru Edward zostali wygnani z Wielkiej Brytanii. Ich dalsze losy wytyczało poszukiwanie dekadenckich rozrywek i umizgiwanie się do kontrowersyjnych liderów politycznych. Biorąc pod uwagę, z jaką gorliwością były król zabiegał o ich sympatię, trudno oprzeć się poczuciu niepokoju, jak mogłyby potoczyć się losy świata, gdyby dłużej pozostał na brytyjskim tronie.
W późniejszych latach, gdy opadły emocje, Wallis miała wypowiedzieć zdanie, które najlepiej podsumowało ich życiową tułaczkę:
"Nie macie pojęcia, jak trudno jest żyć z legendą".
Po latach można zaryzykować hipotezę, że te słowa powinien raczej wypowiedzieć Edward. Po nim zostały złe wspomnienia, kilka opracowań historycznych i przygnębiający wątek w serialu "The Crown". Za to Wallis Simpson funkcjonuje w świadomości publicznej jako ikona, uniwersalny symbol kobiety, która zmieniła bieg historii. Ostatecznie dokonała czegoś, co nikomu nie udało się przez ponad dwa stulecia: strąciła monarchę z brytyjskiego tronu.
Historia jednej znajomości to autorski cykl, skupiony wokół skomplikowanych relacji, które zmieniały losy ludzi, kultury, a czasem świata. To wędrówka w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania: jak powikłane uczucia kształtują ludzkie wybory, a niekiedy zmieniają bieg wydarzeń skuteczniej niż wydarzenia, o których uczymy się na lekcjach historii. To opowieść o tym, jak spotkania dwojga ludzi budowały świat, w którym żyjemy.
Zobacz też:
Książę Harry poszedł w ślady wuja. Tak oceniana jest jego decyzja, otwiera się w nowym oknie








