Edyta Pazura liczyła na miły wyjazd. Nie wyszło
Kilka dni temu Edyta Pazura pochwaliła się kolejnymi zagranicznymi wczasami. Tym razem żona Cezarego Pazury pojechała na Maderę. To już jej kolejna wizyta na portugalskim archipelagu, bo - jak sama przyznaje - uwielbia te okolice. Poza tym ostatnio zabrakło jej czasu na niektóre atrakcje i teraz postanowiła je nadrobić.
Jednym z takich miejsc jest las Fanal, czyli stara wawrzynowa puszcza, niemal zawsze pogrążona w malowniczej, tajemniczej mgle. Edyta opublikowała na Instagramie szczegółową relację z pobytu w tym niezwykłym miejscu. Niestety - ładne widoki to nie wszystko. Spotkanie z osobami z naszego kraju okazało się bardzo nieprzyjemne.
Edyta Pazura skrytykowana podczas podróży. W końcu nie wytrzymała
Jak pisze teraz Pazura, podczas jej licznych zagranicznych podróży już wiele razy spotykała się z pewnym bardzo nieładnym zjawiskiem. Kiedy przydarzyło się jej po raz kolejny, nie wytrzymała. Chodzi o ludzi, którzy - będąc w innym kraju niż własny - są pewni, że nikt ich nie zrozumie, więc plotą, co im ślina na język przyniesie i zazwyczaj nie są to grzeczne sformułowania.
"Chciałabym zwrócić uwagę na zjawisko, które jest nagminne, kiedy jestem za granicą. Pamiętajcie, że będąc w innym państwie, nie jest się zwolnionym z dbania o język i kulturę. Sporo osób myśli, że będąc w obcym miejscu inni nie rozumieją ich ojczystego języka" - pisze ironicznie Edyta.
Jak dodała żona Pazury, tylko tym razem zdołała usłyszeć krytykę swojej fryzury, koszyka z zakupami oraz "chudych patyków", czyli - jak zgaduje - nóg. Edyta podkreśla, że na niej już takie rzeczy nie robią wrażenia i nauczyła się nimi nie przejmować, ale nie każdy tak potrafi. Zaapelowała o większą empatię, uważność w tym, by nie sprawiać przykrości obcym ludziom - i świadomość, że nigdy nie wiemy, kto akurat może znać nasz język.
Zobacz też:
Cezary Pazura otworzył się ws. żony. Przypadkiem się jej wygadał
Chotecka potwierdziła ws. Pazury i żony Edyty. Nie była w stanie ukryć gorzkiej prawdy
Edyta Pazura nie wytrzymała i potwierdziła doniesienia. "Moja przyszłość zależy ode mnie"









