Katarzyna Bosacka zareagowała na słowa Mateusza Gesslera o napiwkach
Katarzyna Bosacka nie była obojętna na ostatnie słowa Mateusza Gesslera. Restaurator powiedział, że jego zdaniem napiwki w restauracjach powinny być oczywistością.
"Napiwki są i powinny być obowiązkiem dla każdego gościa, który jest w restauracji" - postawił sprawę jasno w wywiadzie z Pudelkiem.
Katarzyna Bosacka ostro o zasadach w gastronomii. Tego jednego nie rozumie
Internauci szybko zareagowali. Odbiór nie był pozytywny. Co ciekawe, Katarzyna Bosacka też uważa, że w deklaracji kolegi znalazło się kilka problemów.
"Mateusz Gessler powiedział ostatnio, że napiwki klienci powinni zostawiać nawet wtedy, gdy serwis doliczony jest do rachunku. Szczerze? Rozumiem trudny biznes restauracyjny, obserwuję ciężką pracę szefów kuchni od lat, podpatruję nowe trendy, szukam inspiracji, podziwiam zaangażowanie niektórych kelnerów, mam wielu przyjaciół restauratorów, ale - choć zdanie Mateusza szanuję - to jednak się z nim nie zgadzam" - napisała na Instagramie.
Bosacka podkreśliła, że niektóre restauracje nie informują o doliczeniu opłaty dla kuriera.
"Napiwki zostawiam zawsze, w zależności od stopnia zadowolenia z obsługi, ale do szewskiej pasji doprowadza mnie fakt, gdy serwis jest ukryty, tzn. doliczany do każdego rachunku (nawet w przypadku pojedynczego klienta), choć kelner nas o tym nie informuje i takiej notatki często nie ma w karcie! W efekcie zostawiamy podwójny napiwek, często nieświadomi tej sytuacji i czujemy się oszukani. U mnie presja wywierana w ten sposób na kliencie działa odwrotnie proporcjonalnie do apetytu na tę konkretną restaurację" - skwitowała.
Ma rację?

Czytaj też:
Katarzyna Bosacka ma prawdziwy powód do dumy. Wraz z mężem podzieliła się wielką radością
Justyna Steczkowska reaguje na krytykę ze strony Bosackiej. W ostatniej chwili ugryzła się w język
Katarzyna Bosacka nie mogła powstrzymać się od komentarza. Otwarcie skrytykowała Justynę Steczkowską








