Sztaba przekazał nazwisko synowi Szelągowskiej. W ogóle się nie wahał
Dorota Szelągowska i Adam Sztaba przed laty byli małżeństwem. Choć relacja pary nie przetrwała, dyrygent wciąż jest powiązany z gwiazdą TVN nazwiskiem, które przekazał jej synowi z pierwszego małżeństwa, którego od najmłodszych lat traktował jak własnego pasierba.
Bądź co bądź miał ponad dekadę, by się nim zajmować i przebywać u jego boku.
Sztaba sam przyznaje, że nigdy nie traktował chłopca inaczej niż jak własne dziecko.
"Mamy syna, dla mnie przybranego w pewnym sensie, ale ja go traktuję absolutnie tak jak syna, który ma moje nazwisko i którego wychowywałem od momentu, kiedy miał niecałe dwa lata. Więc on nigdy na mnie nie mówił Adam. Zawsze byłem tatą. Przewijałem go i byłem z nim w różnych momentach życia. No i cały czas mamy świetny kontakt. W tej chwili kumpluje się z moim młodszym synem Leopoldem" - wyznał.
Sztaba potrzebował zgody. Bez niej nie byłoby szans
Jak przyznaje Sztaba, decyzja o zmianie nazwiska syna Szelągowskiej na jego własne nastąpiła dopiero za zgodą biologicznego ojca chłopca.
"On chciał bardzo. I biologiczny ojciec oczywiście musiał wyrazić zgodę na to, więc to jemu zależało bardzo, a ja byłem z tego dumny po prostu. I jestem absolutnie do dzisiaj" - wyjaśnił Adam.
Sztaba jest dumny z syna Szelągowskiej. Rozwija karierę aktorską
Przybrany syn Sztaby pracuje na pozycję w branży filmowej i teatralnej. 25-latek stara się zrobić wszystko po swojemu, by nie przylgnęła go niego łatka "syna znanych rodziców".
"Jest świetnym aktorem. Bardzo czujnie pilnuje, żeby jego kariera się toczyła niezależnie od rodziców. To jest taki charakterystyczny element dwudziestolatków dzisiejszych, że oni rzeczywiście pilnują, żeby te wspólne ścianki nie wydarzały się za często" - zauważył dumny artysta.

Zobacz także:
Adam Sztaba wspomina rozstanie z Szelągowską. Ujawnia smutne kulisy
Dorota Szelągowska po latach wspomina rozstanie z Adamem Sztabą. Jest wdzięczna Kukulskiej








