Robert Gonera, otwiera się w nowym oknie ma za sobą dwa małżeństwa, jednak żadne nie przetrwało próby czasu. Skończyło się kryzysem i załamaniem kariery, którą, na szczęście, z wielkim trudem, udało się aktorowi odbudować.
Robert Gonera wiele zawdzięcza kobietom
Jednak, jak właśnie ujawnił, niczego nie żałuje, bo wszystkie, zarówno dobre, jak i złe doświadczenia i wszystkie osoby, zwłaszcza kobiety, które spotkał na swojej drodze, wiele go nauczyły. Jak wyznał w cyklu "Bliżej siebie" w "Dzień Dobry TVN":
"Wszystkie wspaniałe kobiety, które spotkałem na swojej drodze, począwszy od mamusi, praktycznie mnie ukształtowały. Wydawało mi się, że jestem taki super, a to nie ja byłem taki super, tylko one".
Robert Gonera jest po dwóch rozwodach
Na przełomie lat 80. i 90. Robert Gonera był w związku z Jolantą Fraszyńska, otwiera się w nowym oknie. Uchodzili jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Niestety, ich małżeństwo, chociaż kibicowała mu cała Polska, nie okazało się trwałe.
Na zawsze jednak połączyła ich wspólna córka, urodzona w 1990 roku Nastazja Gonera, otwiera się w nowym oknie. Odziedziczyła po rodzicach artystyczne geny, jednak woli realizować się po przeciwnej stronie kamery.
Po rozstaniu z Fraszyńską, Gonera poznał Karolinę Wolską. Los skrzyżował ich ścieżki w 2001 roku w Klubie Związków Twórczych we Wrocławiu. Dwa lata później byli już po ślubie. W 2004 roku powitali na świecie pierwszego syna, a 4 lata później drugiego. Jak wyznał aktor w programie "Bliżej siebie", chociaż związek zakończył się burzliwie, ma wobec drugiej żony wiele ciepłych uczuć:
"To nie jest tylko wdzięczność za potomstwo. To było coś niebywale ważnego i autentycznego".
Był czas, gdy życie Roberta Gonery stało się bardzo trudne. Po wyprowadzce z mieszkania, które przypadło drugiej żonie i synom, został z niczym, ucierpiała też jego kariera. Ostatecznie aktorowi udało się wszystko naprawić, chociaż, jak wyznał z perspektywy czasu w rozmowie z "Twoim Stylem", niektórzy wciąż podejrzliwie na niego patrzą:
"Do dziś, choć jestem świetnie zorganizowany i staram się wzorowo wypełniać obowiązki, czasem słyszę jeszcze: "Gonera? No fajnie, ale czy on pojawi się na planie, bo podobno coś u niego nie halo"..."
Jak wyznał aktor w cyklu "Bliżej siebie", jego życiowym drogowskazem zawsze były i są córka i dwaj synowie:
"Moim największym autorytetem są moje pociechy. Wiele się od nich uczę. Zamiast być dla nich autorytetem, postanowiłem potraktować ich jak autorytety i to dobrze robi".
Zobacz też:
Lata temu Gonera przyznał, że musiał spać w samochodzie. Taka jest prawda, otwiera się w nowym oknie








