Znany z zespołu Weekend Radosław Liszewski, otwiera się w nowym oknie, mimo ogromnej popularności i rozwijającej się przez lata kariery, zawsze podkreślał, że najważniejsi są dla niego bliscy. Artysta od 31 lat jest mężem Doroty, otwiera się w nowym oknie, z którą doczekał się dwóch synów.
Zakochani poznali się jeszcze zanim Radek osiągnął popularność. Jakiś czas temu Dorota w programie "halo tu polsat" przyznała, że nawet liczne koncerty męża nigdy nie zagroziły ich uczuciu.
Radek Liszewski od 31 lat jest mężem Doroty. Nie uważa tego za sukces
Radek Liszewski został ostatnio zapytany przez naszego reportera o to, czy wraz z żoną postrzegają swoje ponad 30-letnie małżeństwo jako sukces. Dość niespodziewanie artysta przyznał, że nie jest to dla nich nic wyjątkowego, lecz raczej naturalna konsekwencja obietnicy, którą złożyli sobie lata temu.
"Nie. Obiecaliśmy sobie kiedyś, że jesteśmy ze sobą do końca świata i jeden dzień dłużej, dopóki któregoś z nas nie zabraknie" - przyznał Liszewski.
Lider zespołu Weekend wyznał, że kluczem do trwałości jego małżeństwa jest przede wszystkim zgodność charakterów i wspólne wartości. Obojgu od początku zależało na stworzeniu zgodnej i stabilnej relacji, dlatego udało im się przetrwać wszystkie życiowe wyzwania.
"Dla nas to jest po prostu codzienność. My się nie po to poznaliśmy i nie po to jedno drugiemu zabrało kawał życia, żeby się rozminąć później. Współczuję tym, którym nie wyszło, ale my mamy to szczęście, że te dwie połówki naprawdę idealnie na siebie trafiły. Uzupełniamy się, mamy to samo hobby, spełniamy sobie te same zachcianki i przyjemności. Dużo rzeczy mamy wspólnych także stąd chyba nasz sukces" - powiedział.
Radosław Liszewski i jego żona mocno przeżyli wyprowadzkę synów z domu. Szybko zaradzili tęsknocie
Radosław Liszewski i jego żona doczekali się dwóch synów, którzy dziś układają sobie własne dorosłe życie. Wokalista w rozmowie z naszym portalem przyznał, że cała rodzina jest bardzo zżyta. Gdy najpierw Norbert, a później Jakub podjęli decyzję o wyprowadzce na studia, Radek i Dorota bardzo to przeżyli. Szybko odczuli, że ich dom opustoszał, dlatego zdecydowali się na przeprowadzkę z Podlasia.
"Gdy drugi syn wyjechał do Warszawy zostaliśmy w tych Sejnach sami we dwoje. Budowaliśmy tam dom, tam całe nasze życie się opierało, mnóstwo przyjaciół, rodzina, ale chcieliśmy być też bliżej synów i tak zaczęliśmy między sobą gdybać, co by było gdybyśmy spróbowali teraz gdzie indziej [...]. Już cztery lata mieszkamy tutaj, w okolicach Warszawy i mamy te niedzielne obiadki. To wszystko zrekompensowało" - wyjaśnił wokalista.

Zobacz też:








