Beata Ścibakówna i Jan Englert ich związek wywołał skandal
Związek Beaty Ścibakówny i Jana Englerta od początku wzbudzał plotki. On był podziwianym aktorem i profesorem Akademii Teatralnej, ona dopiero co ukończyła tam naukę. Nie zakochali się w sobie od razu. Jak przyznaje aktor, było to uczucie, które rodziło się powoli. Po zakończeniu studiów Ścibakówna została zaangażowana przez Englerta do "Pana Tadeusza".
"Zjeździliśmy z tym spektaklem pół świata. Ciągle obok siebie: miesiąc, pół roku, rok. Czułam się w towarzystwie Janka cudownie, ale zanim zafascynował mnie jako mężczyzna, wzbudzał mój podziw jako aktor i reżyser" - wspomina Ścibakówna w wywiadzie dla Rewii.
Po ślubie dla Beaty Ścibakówny nastał trudny czas.
"Janek mówił wtedy: "Przeczekajmy, wszystko wróci do normy". Przez rok nie dostałam żadnej zawodowej propozycji" - wspomina.
Dopiero narodziny córki Heleny, odmieniły ich życie. Dzisiaj oboje wspierają 26-latkę, która poszła w ich ślady i robi karierę aktorską.
Beata Ścibakówna i Jan Englert 30 lat razem
Kontrowersyjna niegdyś różnica wieku między Janem Englertem a Beatą Ścibakówną - dzieliło ich ćwierć wieku, kiedy w 1995 roku stawali na ślubnym kobiercu - teraz nie robi już na nikim wrażenia.
"Jesteśmy zwykłą parą, nasza codzienność bywa monotonna, ale staramy się tak urozmaicać sobie wspólne chwile, by nigdy się sobą nie znudzić" - mówi aktorka.
Beata Ścibakówna i Jan Englert - tak wygląda ich codzienność
Aktorska para stara się celebrować codzienność, którą urozmaicają: kolacjami przy świecach czy spacerami. Najważniejsza jest dla nich rozmowa. Żartują, że nawet zakupy potrafią zamienić w małą przygodę i dają im mnóstwo radości.
Unikają też konfliktów. Dlatego Ścibakówna rzadko prosi męża o ocenę swoich występów, a on unika komentowania jej pracy, choć uważa ją za bardzo dobrą aktorkę.
"Nie potrafimy się kłócić. Czasem zdarza się jakaś drobna różnica zdań, ale Janek już po chwili wyciąga rękę do zgody. Miłość to przede wszystkim wzajemny szacunek i wsparcie, a tego w naszym związku nigdy nie brakowało" - podkreśla Beata Ścibakówna.

Zobacz też:
Potwierdzają się doniesienia ws. małżeństwa Ścibakówny i Englerta. Nie do wiary, co wyszło po latach
Ścibakówna zostawiła Englerta i wyjechała na północ. Sam snuje się po plaży








