Mariola Bojarska-Ferenc pierwsze małżeństwo zakończyło się dla niej rozwodem
Mariola Bojarska-Ferenc jest jedną z najsłynniejszych trenerek fitness w Polsce. Dziennikarka od lat zajmuje się promowaniem aktywności fizycznej oraz zdrowego stylu życia.
Celebrytka regularnie pojawia się w mediach i ma na swoim koncie wiele publikacji poświęconych temu zagadnieniu.
Ekspertka może pochwalić się nie tylko sukcesami w życiu zawodowym - Mariola Bojarska-Ferenc od ponad trzech dekad jest szczęśliwą żoną Ryszarda Ferenca.
Para poznała się niezwykłych okolicznościach.
Dziennikarka miała wtedy 27 lat i zakończyła właśnie nieudane małżeństwo. Trzy dni po zakończeniu sprawy rozwodowej miała przeprowadzić wywiad z Wojciechem Fibakiem. Tenisiście towarzyszył wtedy Ryszard Ferenc.
"Byłam wtedy dość zapłakana jak każda kobieta w takiej sytuacji. Nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek sobie kogoś znajdę. Pracowałam w telewizji i nie chciałam mieć nikogo, kto by pracował w tej samej branży. Poszłam na wywiad z Wojciechem Fibakiem, bo wówczas zajmowałam się również tenisem pracując w Redakcji Sportowej TVP. Rysiu siedział obok i tak zaczęliśmy rozmowę" - mówiła w "Dzień Dobry TVN".
Mariola Bojarska-Ferenc i Ryszard Ferenc poznali się w nietypowych okolicznościach
Z czasem wyszło na jaw, że architekt miał za sobą podobne doświadczenia.
"Bardzo dobrze nam się rozmawiało. Po spotkaniu wracał do Poznania, gdzie wówczas mieszkał, i po drodze odwiózł mnie do domu. Zapytał, czy mam męża. Odpowiedziałam: 'Trzy dni temu się rozwiodłam'. On na to: 'Aha…'. Myślałam, że ma żonę, więc pozostawał poza kręgiem moich zainteresowań. Okazało się, że był wtedy w trakcie rozwodu, do czego przyznał się po jakimś czasie" - relacjonowała dziennikarzom "Vivy!".
Chociaż nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, z czasem relacja przerodziła się w coś więcej. Para mocno zbliża się do siebie podczas wspólnego wyjazdu.
"Pojechałam i poczułam, że zaczynam się w nim podkochiwać. Ryszard był bardzo majętnym człowiekiem, ja samotną matką z dzieckiem, która nie miała pieniędzy, ale była kobietą niezależną" - dodała.
W pewnym momencie Mariola Bojarska-Ferenc w związku z zobowiązaniami zawodowymi wyjechała na jakiś czas do Casablanki. Przyszłość jej relacji z nowym wybrankiem stanęła pod znakiem zapytania.
Mariola Bojarska-Ferenc mówi o największej radości w życiu
W pewnym momencie była przekonana, że mężczyzna o niej zapomniał. Tym większe było zdziwienie byłej gimnastyczki, gdy Ryszard Ferenc przyjechał do niej w odwiedziny.
"A potem przyjechał do Casablanki na trzy tygodnie. Wtedy zakochałam się totalnie" - wspominała w tym samym wywiadzie.
W 1991 roku para stanęła na ślubnym kobiercu. Potem doczekała się wspólnej pociechy. Dziś Ryszard Ferenc i Mariola Bojarska mogą pochwalić się imponującym stażem małżeńskim.
"Dla mnie priorytetem było znalezienie partnera, który nie tylko pokocha mnie, ale mnie z tym wszystkim, co mam, czyli z synem. Wiedziałam, że kiedyś pojawi się drugie wspólne dziecko. Dbałam o to, by chłopcy Marcin i Aleks byli traktowani w ten sam sposób. To jest dla mnie największa radość, że potrafiłam tak ułożyć swoje życie (...)" - podsumowała.
Zobacz też:
Mariola Bojarska-Ferenc już wie, komu zostawi majątek. Ma do przekazania cenne przedmioty
Mariola Bojarska-Ferenc ma żal do TVP. Padły gorzkie słowa








