Kuba Wojewódzki przez lata bardzo często zmieniał partnerki i co rusz tworzył nowe medialne związki, deklarując przy tym, że nie zamierza brać ślubu i zakładać rodziny. Nieoczekiwanie w 2025 roku dziennikarz w swoim programie wyjawił, że powiedział "tak" koleżance ze stacji, Żanecie Rosińskiej.
Duża część widzów nie kryła zdziwienia i uważała, że to zwykła ustawka, wszakże Wojewódzki na przestrzeni lat deklarował, że nie lubi zobowiązań, jednak miesiące mijają, a ten nadal chwali się złotą obrączką.
Niedawno Kuba znów chciał udowodnić, że jego ślub miał miejsce i pokazał się na mieście z Żanetę.
Nieoczekiwanie dziennikarz i pogodynka zostali przyłapani przez fotoreporterów.
Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska: Minęły cztery miesiące od ślubu, a tu takie doniesienia ws. żony
Kuba Wojewódzki przez lata uchodził za zagorzałego kawalera i nic nie wskazywało na to, że zdecyduje się na ślub. Nic dziwnego, że jego fani do dziś sceptycznie podchodzą do tematu jego żony, Żanety Rosińskiej.
Wojewódzki dwoi się i troi, by udowodnić, że pogodynka naprawdę została jego żoną, a także sama kobieta podsyca plotki na temat zamążpójścia i co rusz dodaje wymowne treści w mediach społecznościowych.
W styczniowe popołudnie było podobnie, a Kuba i Żaneta udali się do sklepu, by kupić dodatki do domu. Para przechadzała się po luksusowych sklepach z dekoracjami, a w pewnym momencie zostali przyłapani przez fotoreporterów na czułych gestach.
Jak donosi gazeta "Twoje Imperium" w zimowy dzień Kuba nie szczędził Żanecie uczuć i ochoczo ją przytulał. Na ich palcach oczywiście lśniły złote obrączki, a uśmiech nie schodził z ich twarzy.
Przeczytajcie również:
Wojewódzki nie pozostawił słów Lewandowskiej bez echa. Tak podsumował Roberta
W domu Wiśniewskich nerwowo, a Wojewódzki kpi. Tak podsumował wieści o kryzysie
Nie minęło pół roku od informacji o ślubie Wojewódzkiego i nagle coś takiego. Koniec wątpliwości








