Eminem stracił kolejną bliską osobę. Zmarła jego babcia
Eminem po raz kolejny stracił bliską osobę z rodziny. Babcia artysty, Betty, zmarła we wtorek w swoim domu w Missouri w wieku 87 lat. Rapera zabrakło przy kobiecie w chwili jej odejścia.
Nie jest tajemnicą, że muzyk i jego bliscy nie mieli najlepszych kontaktów, a Betty nie raz wprost o tym mówiła.
Babcia muzyka publicznie ujawniła, jak wyglądają jej relacje z wnukiem w sierpniu 2020 roku. Wówczas przyznała, że nie potrafi pojąć, co się dzieje z raperem.
"Ani jego mama Debbie, ani ja nie możemy pojąć, co stało się z tym słodkim, troskliwym chłopcem. W ciągu zaledwie 12 lat przeszedł od słów 'Babciu, kocham cię' do 'Idź do diabła'. To po prostu łamie mi serce" - tłumaczyła w rozmowie z magazynem Mirror.
Zdaniem babci muzyka lata spędzone w show biznesie zmieniły go nie do poznania.
"Nie mogę uwierzyć, że to jest mój Marshall (...)" - wspominała z żalem.
Trudne relacje rodzinne Eminema. Nie pojednał się z matką nawet przed jej śmiercią
W grudniu 2024 r. w wieku 69 lat zmarła matka rapera, Debbie Nelson. Do ostatnich chwil życia raper pozostawał z mamą w konflikcie.
Serwis In Touch donosił, że Eminem regularnie wspomagał matkę pieniędzmi, ale od lat ze sobą nie rozmawiali.
"Ludzie wokół niej nie są nawet pewni, czy Eminem w ogóle jest świadomy tego, co dzieje się z jego matką. Jest dobry dla swojej mamy. Stara się zapewnić jej jak najlepszą opiekę, ale tak naprawdę nie rozmawiają. Byłoby dobrze, gdyby się ze sobą skontaktowali. To mogłoby dać im szansę na pojednanie" - mówiła osoba bliska Debbie Nelson.
Zobacz także:
Nie żyje matka legendarnego muzyka. Nawet nie odwiedził jej w szpitalu
Nie żyje gwiazdor legendarnych seriali. Świat telewizji pogrążony w żałobie
Nie żyje legendarny muzyk, był ikoną muzyki rozrywkowej. Polski show-biznes już nie będzie taki sam








