Patrycja Markowska, jedyna córka Grzegorza Markowskiego, lidera i wokalisty zespołu Perfect, wychowywała się w innych warunkach niż jej koleżanki i koledzy, mający rodziców spoza show biznesu.
Grzegorz i Krystyna Markowscy wybrali artystyczne zawody
Grzegorz i Krystyna Markowscy w tym roku obchodzą 53. rocznicę ślubu. Ona była baletnicą z tzw. dobrego domu, a on buntownikiem.
Zanim jednak doszło do spotkania w kawiarni, Markowski przeżył romans, zwieńczony narodzinami syna.
W 1973 roku Markowscy wzięli ślub w podwarszawskim Józefowie, a 6 lat później na świat przyszła ich jedyna córka Patrycja, która talent muzyczny odziedziczyła po tacie.
Patrycja Markowska chce jak najlepiej dla rodziny
Odkąd Grzegorz Markowski przeszedł na emeryturę, córka pełni rolę jego łączniczki z show biznesem. Patrycja Markowska często powtarza w wywiadach, że rodzice, póki mają siebie, niczego więcej im do szczęścia nie trzeba. Jak wyjawiła, cytowana przez "Życie na gorąco":
"Nie mają telefonów, nie korzystają z komputera. Ciągle chcą żyć jak hipisi".
Ona sama, odkąd założyła rodzinę, dokłada starań, by jej jedyny syn ze związku z Jackiem Kopczyńskim miał jak najlepsze życie.
Odkąd Markowska poślubiła restauratora, Tomasza Szczęsnego, który ma syna z poprzedniego związku, czuje się odpowiedzialna już nie za jedną osobę, ale za dwie. Jak wyznała w rozmowie z "Faktem":
"Mamy dwóch nastolatków w domu, mieszkamy razem, na pewno dzieciństwo w rock'n'rollowym domu (...) jest nieprzewidywalne (...). Starałam się Filipowi takie [życie - przyp. red.] zapewnić, chociaż też mi się nie udało tak w stu procentach. Miałam na pewno bardzo ciekawych rodziców. Ciekawy dom pełen emocji, muzyki, bodźców (...)".
Zobacz też:
Patrycja Markowska z poruszającym wyznaniem. "Bez was to wszystko nie miałoby sensu"
Patrycja Markowska świętuje. Najpierw nagły ślub, a teraz takie wieści








