Grzegorz Małecki wyznał kiedyś, że podobają mu się inspirujące kobiety z poczuciem humoru.
"Bardzo nie lubię rozmawiać z kobietami na serio" - powiedział w rozmowie z tygodnikiem "Świat i Ludzie", dodając, że zbyt poważni ludzie go nudzą.
Aktor nie kryje, że z natury jest romantykiem, ale zdarza mu się bywać cynikiem i draniem, a im większym jest draniem, tym bardziej kobiety lgną do niego.
"Lecą jak ćmy w płomień świecy. I często kończy się to dość dramatycznie, bo ja w miłości jestem nierozważny i nieostrożny" - stwierdził w cytowanym już wywiadzie.
Natalia Rybicka oczarowała go i jako aktorka, i jako kobieta
Nie jest tajemnicą, że wkrótce po rozwodzie z Kingą Ilgner Grzegorz zakochał się w pięknej specjalistce PR i to właśnie z nią zamierzał spędzić resztę życia. Edyta przyjęła jego oświadczyny, ale szybko odkryła, że narzeczony nie ma zamiaru zrezygnować dla niej z "uciech życia", więc zwróciła mu pierścionek zaręczynowy i pokazała drzwi.
Niedługo potem Grzegorz Małecki dołączył do obsady serialu "Blondynka" i zauroczył się grającą w nim główną rolę Natalią Rybicką, którą znał już z ekranu i od dawna chciał poznać osobiście, bo po prostu bardzo mu się podobała - i jako aktorka, i jako kobieta.
Już podczas pierwszego dnia zdjęciowego w Supraślu mocno między nimi zaiskrzyło.
"Natalia jest bardzo skromną, pracowitą osobą. A do tego bezkonfliktową, od razu zjednuje sobie nieprawdopodobną sympatię wszystkich" - tak mówił o koleżance z planu w rozmowie z "Na żywo".
Natalia Rybicka okazała się nie tylko świetną aktorką, ale też osobą bardzo wesołą, zdystansowaną do siebie i niezwykle dowcipną. To właśnie Małeckiemu najbardziej się w niej podobało.
"Zaprzyjaźniliśmy się i bardzo dobrze się dogadujemy" - powiedział "Super Expressowi".
Nie kryje, że lubi pracować z Natalią Rybicką
Ci, którzy pracowali z Natalią i starszym od niej o niespełna 11 lat Grzegorzem na planie "Blondynki", opowiadali później dziennikarce "Na żywo", że ci dwoje spędzali ze sobą cały czas i łączyło ich coś znacznie więcej niż sympatia. Na konferencji prasowej przed premierą 5. sezonu seriali aktorka i aktor nie szczędzili sobie ciepłych słów.
"Cenię Grzesia za profesjonalizm i naprawdę dobrze nam się pracuje" - stwierdziła Rybicka.
"Ciepła, sympatyczna, obdarzona wielkim wdziękiem" - mówił o niej starszy o dekadę kolega po fachu.
Nie wiadomo, jak potoczyłyby się ich dalsze losy, gdyby twórcy "Blondynki" nie zastąpili Natalii Martą Żmudą Trzebiatowską. Rybicka zniknęła z planu i z życia swego serialowego męża.
Dziś Natalia Rybicka jest żoną operatora Michała Sobocińskiego, w kwietniu ubiegłego roku na świat przyszło ich drugie dziecko. W wywiadach zapewnia, że jest szczęśliwa.
W 2024 roku aktorka i Grzegorz Małecki ponownie spotkała się w pracy. W serialu "Gra z cieniem" znów zagrali parę, ale tym razem nie iskrzyło już między nimi tak, jak w czasie zdjęć do "Blondynki".
Źródła:
1. Wywiady z G. Małeckim: "Świat i Ludzie" (wrzesień 2013), "Na żywo" (wrzesień 2017), "Super Express" (lipiec 2017)
2. Wywiady z N. Rybicką: "Super Express" (lipiec 2017), "Kropka TV" (styczeń 2017)
3. Artykuł "Gorące lato w Supraślu", "Na żywo" (grudzień 2024)
Zobacz też:
Małecki wytrzymał w związku tylko dekadę. Mama nie mogła mu tego wybaczyć
Nie chciał być Seniukiem. Długo nie przyznawał się do matki
Natalia Rybicka urodziła. Rodzice nadali chłopcu niezwykłe imię








