Sandra Kubicka o pieniądzach w związku. To nie jest dla niej ważne
Sandra Kubicka już ponad pół roku temu oddała swoje serce nowemu mężczyźnie. Adam Zaorski wydaje się partnerem na medal, choć gwiazda podkreśla, że czas pokaże, co ich czeka., otwiera się w nowym oknie
Nie oznacza to, że nie potrafi ostro skwitować niektórych... sugestii ludzi. Gdy ostatnio w sieci pojawiły się komentarze o jej potencjalnym szukaniu tylko bogatych partnerów, natychmiast zareagowała:
"Co to znaczy, że muszę mieć bogatego faceta? Jak to Cher kiedyś powiedziała: "I am the rich guy, I don't need a rich guy". Dla mnie pieniądze są w ogóle nieważne. Miałam różne związki i byłam w różnych sytuacjach" - mówiła Kozaczkowi.
Kubicka zapewniła, że w relacji są rzeczy ważne i ważniejsze. Pieniądze należą do tych mniej istotnych:
"Dla mnie nie jest ważne, ile facet ma na koncie i ile zarabia, ale to, jak mnie traktuje i jak ja się przy nim czuję. To, czy zarabia więcej ode mnie, mniej, czy tyle samo, to absolutnie sprawa drugorzędna".
Co ciekawe, na fragment wideo z Sandrą tłumaczącą swoje podejście zareagował sam Adam.
"That's my baby" - napisał na Instagramie.
Sandra Kubicka ma swoje priorytety. Chodzi o synka
Dla Kubickiej priorytetem jest to, by ukochany dogadywał się z jej Leosiem, otwiera się w nowym oknie. Po wpisach celebrytki można łatwo stwierdzić, że tak właśnie jest.
"No i tyle było z jedzenia wspólnego śniadania. Chłopaki na tym wyjeździe odkryli nową fascynację - statki i yachty, jak tylko przepływa jakiś gigant to biegną do brzegu. Leoś miłośc do życia na wodzie wyssał z mlekiem matki do tego stopnia, że dziś przez sen gadał o statkach. Następni trip musi być chyba statkiem" - opowiadała na Instagramie podczas tegorocznych wakacji.

Czytaj też:








