Jan Borysewicz nie chciał się żenić. Wszystko zmienił przypadek
O swoim pierwszym małżeństwie Jan Borysewicz, otwiera się w nowym oknie mówi, że nie był na nie gotowy. W Danucie, którą poznał pod koniec lat 70., wokalista Lady Pank nie widział kandydatki na żonę. Podobała mu się, lubił ją, ale nie miał zamiaru żenić się ani z nią, ani z żadną inną kobietą. Miał 23 lata, kiedy dowiedział się, że zostaną rodzicami.
Nie czuł się gotowy do tej roli, ale ukochana była zdecydowana. W końcu - nie kryje, że pod wpływem rodziny - uznał, że powinien zachować się "dorośle". Po latach przyznał jednak, że był to błąd. Nie traktowali związku zbyt poważnie. W końcu muzyk rozwiódł się z Danutą, a w jego życiu pojawiła się Honorata.
Jan Borysewicz wrócił z trasy do pustego mieszkania
Z Honoratą Jan spędził pięć lat. Nie zdecydowali się na ślub, ale - jak mówi muzyk - żyli jak mąż i żona.
"Żyliśmy jak normalna rodzina, prowadziliśmy dom" - wspominał na kartach książki "Mniej obcy".
Po rozstaniu z Honoratą Jan ożenił się z Patrycją Sinkowską, z którą w 1997 roku doczekał się córki Alicji.
Swoją drugą żonę Borysewicz poznał w dyskotece, w której bawił się z kolegami z zespołu po koncercie w Jeleniej Górze. Patrycja od razu wpadła mu w oko. Podszedł do stolika, przy którym siedziała, i zaproponował, by przeniosła się z nim do pokoju w hotelu, w którym się zatrzymał.
Do hotelu z nim nie poszła, ale zaczęli rozmawiać. Jan i Patrycja byli małżeństwem przez kilka lat.
"W końcu nadszedł jednak taki czas, że graliśmy z Lady Pank bardzo dużo koncertów, rzadziej bywałem w domu. Któregoś dnia wróciłem z trasy i nikogo w mieszkaniu nie zastałem" - wspominał w rozmowie z Marcinem Prokopem.
Okazało się, że Patrycja wyjechała do Włoch.
"Nie chcę za dużo mówić o Patrycji ani w ogóle o kobietach, z którymi kiedyś byłem, z szacunku do nich. One mają teraz swoje życia i może nie chcą być wciągane w moje sprawy" - powiedział Borysewicz w wywiadzie-rzece.
Borysewicz dopiero po wielu nieudanych związkach spotkał Małgorzatę
Zanim około 2016 roku Jan Borysewicz poznał Małgorzatę Burlewicz, był jeszcze związany z młodszą o ponad 20 lat modelką Magdaleną Glinkowską, próbował też ułożyć sobie życie z kolejną Patrycją, również pracującą w modelingu. Żadna z tych relacji nie przetrwała próby czasu.
"Miałem w życiu wiele partnerek i jedna wytrzymywała dłużej, inna krócej. Miałem świadomość, że jestem trudnym partnerem, w każdym związku w pewnym momencie nadchodziło zmęczenie materiału. Moje relacje obiektywnie nie były długotrwałe - trzy czy cztery po pięć, sześć lat. I potem nagle coś się kończyło" - opowiadał w wywiadzie-rzece.
"Nigdy nie ciągnąłem związków na siłę. Zawsze to ja byłem tym, który je kończył" - wyznał.
Małgorzata, z którą Jan idzie przez życie już od dekady, daje muzykowi, jak sam twierdzi, bardzo dużo miłości, niczego nie oczekując w zamian.
"Czuwa nade mną. Bardzo mocno odczułem to, że jest ktoś, komu na mnie zależy. Nie lubimy się rozstawać, jesteśmy ze sobą codziennie dziesięć lat, od rana do wieczora" - powiedział w "Dzień Dobry TVN".
Jan i Małgorzata wzięli ślub dopiero w 2025 roku, po dziewięciu latach wspólnego życia.
"Małgosia to osoba, co do której mam pewność, że chciałbym z nią być zawsze. Z poprzednimi kobietami może i tak było na początku, ale potem zaczynało mi czegoś brakować. A tutaj niczego takiego nie odczuwam" - twierdzi Borysewicz.
Źródła:
1. Książka "Jan Borysewicz. Mniej obcy. Rozmawia Marcin Prokop", wyd. 2022.
2. Wywiad z J. Borysewiczem, "Dzień Dobry TVN" (kwiecień 2026).
3. Artykuły o J. Borysewiczu i jego partnerkach, "Fakt" (październik 2009 i luty 2011).
Zobacz też:
Borysewicz ogłosił prosto ze sceny. Potwierdził, że nadchodzi ten czas, otwiera się w nowym oknie
Borysewicz grał tyłem do publiczności. Minęły lata zanim problemy minęły, otwiera się w nowym oknie








