Maryla Rodowicz, otwiera się w nowym oknie jest mamą trojga dzieci z dwóch związków. Żadne z nich, pod względem zawodowym, nie zdecydowało się pójść w jej ślady. Artystka trochę nad tym boleje, bo w córce widziała ogromny potencjał.
Katarzyna Jasińska nie chciała słuchać mamy
Katarzyna Jasińska, otwiera się w nowym oknie, wbrew mamie, która dostrzegała w niej talent muzyczny, a także plastyczny, złożyła papiery do Akademii Rolniczej.
W udzielonym kilka lat temu wywiadzie dla "Vivy" córka Maryli ujawniła swoje motywacje:
"Buntowałam się i w wyniku tego studiowałam przez 9 lat. Długo szukałam swojej drogi".
Ostatecznie zawód, który wybrała nie ma nic wspólnego z tymi, jakie wymarzyła dla niej sławna mama.
Córka Maryli Rodowicz wybrała swoją drogę
Katarzyna Jasińska pokochała konie, jest instruktorką naturalnego jeździectwa i behawiorystką. Ma na koncie liczne publikacje o pracy z końmi i jeździectwie. Prowadzi warsztaty, kursy i szkolenia z zakresu psychologii koni.
Jak wyznała w tym samym wywiadzie, dopiero po trzydziestce, zaczęła budować przyjazne relacje z mamą:
"Trzymamy kontakt, codziennie rozmawiamy, czasem nawet dwa razy dziennie, zwłaszcza gdy mama jedzie na koncerty i nudzi się w drodze. Żeby zmienić patrzenie na mamę, trzeba nad tym pracować, nabrać dystansu i pokory. Ja jestem przepełniona pokorą".
Maryla Rodowicz i jej córka: łączy je kuchnia
Zawsze jednak była dziedzina, w której świetnie się dogadywały i to porozumienia trwa do dziś. W "Dzień Dobry TVN", otwiera się w nowym oknie Jasińska wyznała:
"Uwielbiam gotować, uwielbiam piec i zresztą jak spotykamy się w rodzinie z moimi braćmi i z mamą, to zazwyczaj przy stole i wspólnie gotujemy. Zawsze pierwsze jest pytanie: "A co będziemy jedli?""
Zobacz też:








