Dorota Szelągowska, otwiera się w nowym oknie nigdy nie robiła tajemnicy z tego, że wcześnie rozpoczęła samodzielne życie. Od mamy - pisarki Katarzyny Grocholi, otwiera się w nowym oknie wyprowadziła się jeszcze przed pełnoletnością, a w wieku 18 lat zaczęła występować w telewizji, jako prowadząca emitowanego w TVP1 młodzieżowego programu "Rower Błażeja".
Dorota Szelągowska odnalazła swoją pasję
Szelągowska studiowała dziennikarstwo i stosowane nauki społeczne, jednak żadnego tych kierunków nie ukończyła. Jak ujawniła z perspektywy czasu w wywiadzie dla "Gali", do tej pory nie może sobie wybaczyć, że architektura nie wpadła jej wtedy do głowy:
"Żałuję strasznie. (...) Wtedy architektura kojarzyła mi się wyłącznie z mostami, matematyką i takimi rzeczami. Dopiero przed trzydziestką zrobiłam taki kurs, który uprawniał do wykonywania zawodu".
Na szczęście, kiedy profesjonalnie zajęła się projektowaniem wnętrz, zorientowała się, że praktyka i współpraca z fachowcami z wieloletnim doświadczeniem są najlepszą szkołą.
Dorota Szelągowska: kariery najbliższych osób utrudniały jej własną
Zwrot w życiu zawodowym zbiegł się w czasie z kryzysem w związku z Adamem Sztabą, otwiera się w nowym oknie. Monika Richardson, otwiera się w nowym oknie, goszcząc kompozytora w swoim podcaście, zasugerowała, że ich drogi rozeszły się, bo Szelągowska nie chciała być tradycyjną żoną, tylko rozwijać własną karierę.
Jak przyznał Sztaba, nie są to domysły pozbawione podstaw. Jego zdaniem, Szelągowska chciała uwolnić się od znanych osób w swoim otoczeniu:
"Dwie wyraźne osobowości i, rzeczywiście, żadna nie odpuściła. Chyba trochę tak było. Ona wcześnie zaczęła tę swoją karierę telewizyjną, bo miała 18 lat, może jeszcze mniej, kiedy był 'Rower Błażeja', miała też, oczywiście, wielki talent pisarski (...)" - opowiadał, dodając, że dużym utrudnieniem dla Szelągowskiej mogły być porównania do sławnej mamy, Katarzy Grocholi.
"Że jak mama, to już nie córka. No, tu jeszcze mąż, czy przyszły mąż, bo my przecież długo byliśmy poza małżeństwem, ale łącznie prawie 13 lat. Więc to ją bardzo blokowało, a ja widziałem, jaki ona ma potencjał".
Sztaba i Szelągowska zawsze mówią o sobie z szacunkiem
Adam Sztaba i Dorota Szelągowska poznali się w 2002 roku. Późniejsza specjalistka od remontów miała już wtedy za sobą jedno małżeństwo i syna z poprzedniego związku. Kompozytor wychowywał go jak własnego i dał mu swoje nazwisko.
Niestety, po 11 latach wspólnego życia, nad miłością Adama i Doroty zawisły ciemne chmury. Receptą na ratowanie związku miał być ślub, ale nie spełnił pokładanych w nim nadziei. W wywiadach byli małżonkowie wciąż wypowiadają się na swój temat z sympatią i szacunkiem. Jak wspomina Sztaba w podcaście Richardson "Przełomy":
"To przecież dziewczyna, która mogłaby różne rzeczy wykonywać i kilka zawodów uprawiać. I tak to się potoczyło. Ale czy ja wiem, czy ja znajduję jakieś czyste powody..? Może jak mi powiedziała kiedyś Monika Richardson, każdy związek ma datę ważności".
Zobacz też:








