Sceniczne stylizacje Justyny Steczkowskiej trudno pomylić z garderobą na spokojne popołudnie w domu. Piosenkarka przyzwyczaiła swoją publiczność do dopracowanych kreacji, w których każdy szczegół ma znaczenie.
Kiedy jednak gwiazda schodzi ze sceny, potrzebuje - jak każdy inny człowiek - swobody, w której może po prostu poczuć się sobą. Dla Steczkowskiej nie oznacza to jednak całkowitej rezygnacji z elegancji. W rozmowie z "Vivą!" wyjaśniła, dlaczego jej zdaniem warto zadbać o wygląd również wtedy, gdy widzą nas tylko najbliżsi.
Justyna Steczkowska o wyglądzie w domu. Przywołała wymowną historię
Rozmowa zeszła na pogodzenie domowej wygody z potrzebą podobania się partnerowi. Steczkowska zaznaczyła na samym początku, że ma własne zdanie i nie podporządkowuje go każdej uwadze mężczyzny. Jednocześnie utkwiła jej w pamięci pewna zasłyszana historia. Przytoczyła rozmowę dwóch mężczyzn, z których jeden opowiadał o rozpadzie swojego związku.
"Wiesz, gdybym chciał się ożenić z kolegą, to rozumiem, że chodziłby cały czas w dresach. Ale ożeniłem się z kobietą piękną i tak rozumiesz..." - przywołała jego słowa Steczkowska.
Piosenkarka od razu zastrzegła, że domowy strój nie był przyczyną rozwodu z tej opowieści. Chodziło jej o uwagę, którą poświęcamy sobie i osobom, z którymi mieszkamy. W jej przekonaniu również dla najbliższych warto od czasu do czasu bardziej się postarać. Nie trzeba przy tym od razu wyciągać z szafy kreacji na wielkie wyjście.
"To nie znaczy chodzić, paradować w czerwonych obcisłych rajstopach po domu, chyba że wieczorem. Ale po prostu być jakimś takim schludnym, miłym mieszkającym w przestrzeni człowiekiem" - tłumaczyła.
Steczkowska nie chce spędzać całych dni w rozciągniętych dresach
Zapytana o to, czy domowa Justyna również chce być elegancka, odpowiedziała twierdząco. Ma jednak świadomość, że przeniesienie scenicznego wizerunku do codziennego życia byłoby przesadą. W domu liczy się przecież także komfort pozostałych domowników.
"Tak, oczywiście nie taka jak na scenie, bo to byłoby przesadą, bo też domownicy powinni się czuć komfortowo. Ale też nie tak, żeby po prostu być takim byle jakim kimś nieumytym, nieubranym, ciągle w tych samych rozciągniętych dresach" - powiedziała Steczkowska.

Zobacz też:
Justyna Steczkowska zaskoczyła osobistym wyznaniem w "halo tu polsat". "To jest dla mnie sens życia"








