Joanna Przetakiewicz, otwiera się w nowym oknie uchodzi za osobę pełną energii, pomysłów i optymistycznie nastawioną do życia.
Jak przekonuje w najnowszym wywiadzie, zanim do tego doszło, zdążyła popełnić kilka błędów, które sprawiły, że zaczęła podważać sens wybranej przez siebie drogi życiowej. Na szczęście potrafi szybko przekuć porażki w sukces.
Przetakiewicz: póki miała zapełniony grafik, nie myślała o tym
Podczas rozmowy z Ewą Chodakowską, otwiera się w nowym oknie w podcaście "Ocal siebie" Przetakiewicz wróciła pamięcią do czasów, gdy miała 34 lata i właśnie zdała egzamin radcowski.
Niby wszystko układało się zgodnie z planem, jednak Przetakiewicz, jak sama wyznała, odkryła, że kiepsko się w tym wszystkim czuje, pod względem emocjonalnym. Jak wspominała w wywiadzie:
"Pierwszą taką rozmowę ze sobą, bardzo szczerą, taką dogłębną, przeprowadziłam, gdy miałam właśnie 34 lata. Moment, kiedy skończyłam aplikację radcowską, zdałam egzamin, więc w moim życiu pojawił się z tego (...) kalendarza wypełnionego po brzegi co do 15 minut, pojawił się nagle jakiś ekstra czas".
Joanna Przetakiewicz wyciąga wnioski z każdej sytuacji
Jak wspomina Przetakiewicz, póki działała na pełnych obrotach, nie miała kiedy zastanawiać się nad własnym samopoczuciem.
Kiedy zakończyła ten etap, zorientowała się, że cel, który miał być spełnieniem marzeń, wcale jej nie satysfakcjonuje. W każdym razie nie tak bardzo, jak się spodziewała:
"I ja wtedy, pamiętam, wróciłam do domu, stanęłam pod tym domem i powiedziałam: zaraz, zaraz, coś tu jest nie tak. Ja nie jestem szczęśliwa. Po prostu. Pomimo że zrealizowałam wszystkie swoje cele, teoretycznie wszystkie swoje marzenia, poczułam się samotna, nieszczęśliwa".
Joanna Przetakiewicz: nic na siłę
Joanna Przetakiewicz jest uważana za wzorcową kobietę sukcesu: spełnioną matkę, bogatą businesswoman, a od kilku lat także szczęśliwą żonę.
Jednak, jak sama wspomina, osiągnięcie obecnego poziomu życia bywało trudne, a nawet wymaga samoświadomości na wyższym poziomie wtajemniczenia. Jak wyznała Ewie Chodakowskiej, czasem najlepiej odpuścić i poczekać aż sytuacja sama się wyjaśni:
"Jeżeli nie mam rozwiązania, tak jak wtedy, w momencie tej pustki, że nagle ja sobie wypełnię tę pustkę nie wiadomo czym. W tym momencie instynktownie postanowiłam wyjechać, dać sobie czas, taką przestrzeń niebycia bodźcowaną dookoła sprawami, zadaniami. Czasami jest tak, to jest stara, świetna zasada: jak nie wiesz, co masz robić, nie rób nic. I ja też to często sobie powtarzam. Żeby nieimpulsywnie, nie na emocjach, tylko dać temu przestrzeń. Nie w strachu, w złości, w emocji".
Zobacz też:
Przetakiewicz i Rooyens są niezależni finansowo. Dom utrzymują wspólnie, otwiera się w nowym oknie
Joanna Przetakiewicz ujawniła to po latach. Tym ujął ją Rinke Rooyens, otwiera się w nowym oknie
Joanna Przetakiewicz wspomina rozwód. Znalazła się w trudnej sytuacji, otwiera się w nowym oknie








