Szpak nie wygrał, ale drugie miejsce wystarczyło. Tak zaczęła się jego kariera
Michał Szpak kilkanaście lat temu z przytupem wkroczył do rodzimej branży muzycznej. Dzisiaj mający na koncie trzy albumy piosenkarz jest jednym z najbardziej znanych na rynku i regularnie występuje: czy to na scenie, czy w mediach.
Jak wiadomo, wszystko zaczęło się od udziału w "X Factorze". Oryginalny wizerunek 21-latka z Jasła sprawił, że niektórzy nie traktowali go poważnie, ale kiedy na etapie przesłuchań zaśpiewał "Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena, widownia nagrodziła go owacjami na stojąco.
Ostatecznie wokalista zajął drugie miejsce w programie (pierwsze przypadło wtedy w udziale Gienkowi Losce), ale to wystarczyło, by dać początek jego karierze. I to właśnie do tamtego czasu wrócił Szpak w najnowszym wywiadzie.
Oto do czego wtedy doszło.
Po latach wyszło na jaw o Michale Szpaku. Dopiero teraz powiedział wprost: "To nie jest prawda"
Okazuje się, że wówczas wokół Szpaka pojawiło się całe grono ekspertów, które chciało mu doradzać w kwestiach zawodowych. Gwiazdor do dzisiaj nie chce do końca o tym mówić.
"Nie mogę, nie chcę o tym opowiadać, bo tam są wplecione różne nazwiska, które proponowały mi różne rzeczy. Nie ma co drążyć tego tematu i wywoływać ich do tablicy teraz, ale było dużo takich propozycji z show-biznesu, które obiecywały złote góry w zamian za podpisanie (...) [niekorzystnej dla mnie umowy - przyp. aut.]" - mówił w cyklu "Stare zdjęcia gwiazd" Pudelka.
Pochodzący z Jasła aspirujący wokalista był dla nich tylko kolejnym przykładem kogoś utalentowanego, kogo trzeba dopasować do realiów branży.
"(...) Wszyscy wtedy wiedzą, co można z tym zrobić i nagle wszyscy znają ten złoty przepis (...) na sukces, a to nie jest prawda. Nikt go nie zna" - powiedział Michał.
Po latach Michał Szpak szczerze wyznał. "Zapłaciłem za to wysoką cenę"
Już na samym początku rynkowi specjaliści chcieli wprowadzać zmiany w wyglądzie Szpaka.
"Oczywiście pierwsze, co było, to że paznokcie absolutnie nie, makijaż w ogóle nie i skracamy włosy. To był taki must have [ang. niezbędny element] do tego, żeby osiągnąć to, co chcę osiągnąć" - wyjawił wokalista.
Wszystkie te działania miały więc w gruncie rzeczy prowadzić do tego, by... przestał on być Michałem Szpakiem. Na szczęście ten nie dał się na to namówić.
"Ja wolałem być wolny, bo jednak stawiam na to bardzo mocno. Raz się dałem (...) ["zamknąć"] i zapłaciłem za to wysoką cenę dla samego siebie. Ale wydaje mi się, że czasami trzeba ją zapłacić, żeby móc się rozwinąć" - dodał.
Jego pewność siebie i słuchanie swojej intuicji pozwoliły mu na przetrwanie w środowisku.
"(...) Ja w tym wszystkim znalazłem swoją (...) [drogę], taką, którą podążałem, i chyba to tak naprawdę mnie obroniło w tym całym świecie, że jednak cały czas ufałem sobie i może wybierałem czasami tę cięższą drogę, bo uczyłem się na swoich błędach" - wyznał.

Zobacz też:
Ledwie minęło 10 lat, a już takie doniesienia w sprawie Szpaka. To było kwestią czasu
Michał Szpak potwierdził szczęśliwe doniesienia. Nagle ogłosił: "Miłość". Nie był w tym sam
Późnym wieczorem dotarły potwierdzone doniesienia ws. Michała Szpaka. Zewsząd płyną gratulacje








