Katarzyna Sokołowska od lat funkcjonuje w świecie, w którym liczą się starannie dopracowany wizerunek. Reżyserka pokazów mody doskonale wie, jak wygląda show-biznes od kulis, ale w najnowszym odcinku podcastu "Miłość" pokazała się z zupełnie innej strony. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat łez - reżyserka nie próbowała udawać, że emocje są jej obce.
"Ja bez przerwy płaczę. Ja nawet nie wiem, czy jestem silna" - wyznała wprost Katarzyna Sokołowska.
Katarzyna Sokołowska dawno nie była tak szczera
Zapytana o to, co daje jej płacz, odpowiedziała bez wahania. Dla Sokołowskiej łzy nie są oznaką słabości, ale sposobem na poradzenie sobie z napięciem, które gromadzi się w codzienności.
"Przynosi mi jakąś taką ulgę, takie wyrzucenie emocji" - tłumaczyła Sokołowska.
W rozmowie Katarzyna Sokołowska wróciła też pamięcią do momentu z czasów, gdy jej życie było niemal całkowicie podporządkowane pracy. Po jednym z wyjątkowo udanych pokazów mody wracała samotnie taksówką i wtedy dopadła ją cała mieszanka emocji. Z jednej strony była radość i satysfakcja, a z drugiej poczucie pustki, które przyszło zaraz po wielkim sukcesie.
"Mieszają mi się różne odcienie tego płaczu. Nie wiem, dlaczego płaczę. Tu ze szczęścia, tu z tej ulgi, tu z tego, że właściwie nie mam do kogo powiedzieć o tym" - podsumowała.

Zobacz też:
Wzruszona Sokołowska zwróciła się do ludzi. Takie doniesienia zaledwie po kilku dniach
Sokołowska wyznała gorzką prawdę o początkach swojej kariery. "Wstydziłam się, przepraszałam"
Minął rok od potajemnego ślubu Sokołowskiej. Dopiero teraz pokazała zdjęcia








