Katarzyna Bosacka ostrzega przed świętami. Zwraca uwagę na jedno
Katarzyna Bosacka od lat edukuje internautów na temat zdrowego odżywiania. Ekspertka jak mało kto potrafi trafnie reagować na aktualne trendy i w przystępny sposób opowiadać o produktach, które na co dzień znajdują się w lodówkach wielu Polaków.
Tuż przed Wielkanocą Katarzyna Bosacka postanowiła zwrócić uwagę na problem niemarnowania żywności. W okresie świątecznym temat ten jest szczególnie ważny, ponieważ wiele osób wciąż ma trudności z rozsądnym planowaniem zakupów.
W rozmowie z "Plejadą" Bosacka podkreśliła, że kluczowe jest odpowiednie zaplanowanie potraw, które mają trafić na świąteczny stół.
"Podstawa to lista zakupów. Jednak zanim ją zrobimy, powinniśmy na początek obdzwonić rodzinę, która będzie albo obecna u nas w domu, albo do której się wybieramy, i zapytać, w czym możemy pomóc lub co rodzina przyniesie na święta" - powiedziała.
Ekspertka dodała, że warto podzielić się obowiązkami domowymi, tak aby przygotowanie tradycyjnych potraw nie spadło na jedną osobę.
Katarzyna Bosacka przestrzega. To trzeba zrobić przed wyjściem na zakupy
Katarzyna Bosacka doradziła również, aby przed wyjściem do sklepu dokładnie przejrzeć wszystkie półki w domu. Dzięki temu można uniknąć kupowania produktów, które często zalegają już w szafkach czy zamrażarkach.
"Zanim wyjdziemy do sklepu, poszukajmy w naszych szafkach, spiżarniach, zakamarkach szuflad, zamrażarkach i piwnicach produktów, które mogą nam się przydać. Często robimy listę zakupów, idziemy do dyskontu i kupujemy kolejny groszek w puszce czy kolejny majonez, a tymczasem wszystko stoi w spiżarni. Najpierw więc sprawdźmy, co mamy i co jest zamrożone" - przestrzegła.
Bosacka zwraca uwagę, że w ten sposób wiele osób marnuje nie tylko żywność, ale także pieniądze, zamiast świadomie wykorzystywać produkty, które już znajdują się w domu.
Katarzyna Bosacka kupuje chleb za 16 złotych i wcale się tego nie wstydzi
Przy okazji wielkanocnych porad Katarzyna Bosacka po raz kolejny zaapelowała, by sięgać po produkty lepszej jakości, nawet jeśli są droższe. Jak podkreśla, takie artykuły dłużej zachowują świeżość i można je wykorzystać na różne sposoby.
Sama przyznała, że na co dzień kupuje droższy chleb w lokalnej piekarni. Wie bowiem, że będzie on świeży przez dłuższy czas i nada się do dalszego wykorzystania, na przykład do tostów. W domu dziennikarki żywność się nie marnuje.
'Przykład chleba. Chodzę do lokalnej piekarni i kupuję bochenek chleba za 16 zł. Ktoś by powiedział: 'kobieta oszalała, stać ją, pracuje w telewizji'. Jednak my, z mężem i synem, zjadamy ten chleb do końca. Nie ma takiej możliwości, żebyśmy coś wyrzucili do kosza, bo go kochamy" - wyznała.
Zobacz też:
Katarzyna Bosacka dawno nie była tak szczęśliwa. Wyjawiła, jak wygląda jej życie z nowym mężem
Bosacka wprost o produktach Lewandowskiej. Mówi o jednym istotnym warunku
Osiem miesięcy temu Bosacka wzięła drugi ślub, a teraz takie doniesienia. Ogłosiła to oficjalnie








