Magdalena Waligórska-Lisiecka wraca na plan "Rancza"
Magdalena Waligórska-Lisiecka to polska aktorka, która większości widzów dała się poznać dzięki roli w kultowym "Ranczu". Oprócz tego miała okazję pojawić się w epizodzie "Pianisty", a także w innych popularnych telewizyjnych produkcjach, takich jak "Niania", "Na dobre i na złe", "M jak miłość" czy "Pierwsza miłość".
Już niebawem ekranowa Wioletka znów da o sobie przypomnieć - wiadomo już, że podobnie jak pozostałe gwiazdy kultowego "Rancza", ona także pojawiła się na planie reaktywowanego po latach serialu.
Gwiazda ekranu może pochwalić się także wieloma sukcesami w życiu prywatnym.
Gwiazda "Rancza" przyznaje to bez ogródek. "Jestem nudziarą"
Aktorka tworzy udane małżeństwo z mężem Mateuszem Waligórskim, z którym doczekała się córki oraz syna.
Jak przyznała w jednym z wywiadów, na co dzień jest raczej domatorką i ceni sobie czas spędzany w towarzystwie najbliższych.
"Przede wszystkim jestem normalną mamą. Taką, która przejmuje się swoimi dziećmi, uwielbia z nimi spędzać czas i codziennie próbuje balansować między pracą a domem" - zdradziła w rozmowie z "Rewią".
Gdy ma jednak chwilę dla siebie stawia na wyciszenie.
"A jeśli chodzi o wolny czas, jestem straszną nudziarą. Kocham czytać książki, praktykować jogę, spacerować. Moją wielką miłością jest Francja. Zdawałam maturę z francuskiego, wciąż się go uczę i marzę, żeby kiedyś zagrać po francusku" - dodała.
Co ciekawe, Magdalenę Waligórską relaksują... domowe obowiązki.
"Tak! I naprawdę to lubię. Ostatnio usłyszałam od moich dzieci, że najlepsze we mnie jest to, jak gotuję - oczywiście razem z listą życzeń. Jestem mistrzynią kuchni polskiej, którą uwielbiają: rosoły, pomidorowe, kotleciki, mizerie, klopsiki, szarlotki. Wcześniej lubiłam eksperymentować - kuchnia azjatycka, francuska, tajska. Teraz te wszystkie dziwne garnki, na przykład do tadżinu, stoją w piwnicy, bo takich potraw moje dzieci nie tkną" - tłumaczyła dziennikarzom tygodnika.
Magdalena Waligórska wprost o medycynie estetycznej. "W zawodzie aktora to narzędzie pracy"
Przy okazji aktorka została zapytana o swój stosunek do poprawiania urody. Wygląda na to, że gwiazda "Rancza" nigdy nie brała pod uwagę tego, by skorzystać z usług medycyny estetycznej.
"Ja nigdy nie zrobiłam żadnej operacji. Nauczyłam się cenić niedoskonałość. Wiem jedno - moja twarz musi mieć zmarszczki, musi wyrażać emocje. W zawodzie aktora to narzędzie pracy" - wyjaśniła.
Zamiast tego artystka stosuje dużo prostsze sposoby na zdrowy wygląd i dobrą formę.
"Trzeba się wysypiać, pić dużo wody (...). Jeśli stosujemy te przykazania, natura nam służy" - podsumowała w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Poszukują statystów do "Rancza". Wyciekła stawka, wynagrodzenie zaskakuje
Jakub Wons nie gra w "Ranczu", ale jest na bieżąco. Padła mocna deklaracja
Waligórska wróciła odmieniona na plan "Rancza". Fani nie kryją zaskoczenia








