Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Zrozpaczona Hanna Lis prosi internautów o pomoc! Padły wzruszające słowa

Hanna Lis (49 l.) z przerażeniem patrzy na rosnące w Polsce statystyki zakażeń koronawirusem. Dziennikarka postanowiła wystosować apel do fanów, a także polityków. Przy okazji zdradziła, dlaczego ten czas jest dla niej wyjątkowo ciężki.

Koronawirus zbiera na całym świecie śmiertelne żniwo. Wszyscy z obawą obserwują rozprzestrzenianie się wirusa i myślą, co zrobić, by zatrzymać jego rozwój. 

Reklama

Hanna Lis za pośrednictwem Instagrama postanowiła podzielić się przemyśleniami związanymi z aktualnymi wydarzeniami w państwie i na świecie. Gwiazda zaczęła swój długi wpis od wspomnienia wizyty w Amsterdamie, gdzie końcem zeszłego roku razem ze córką Julką, popijały winko i snuły plany na najbliższy czas. 

Niestety, ich piękne marzenia runęły wraz z wybuchem pandemii koronawirusa. Okazuje się, że córka dziennikarki miała przylecieć do Polski na święta Wielkanocne, ale prawdopodobnie przez panującego wirusa jej przylot nie dojdzie do skutku. 

Hanna napisała, że jest to dla niej trudna sytuacja, gdyż rozłąka z dzieckiem zawsze jest bolesna dla rodzica. 

"8/12/2019. Tuż przed wylotem z Amsterdamu do Warszawy. Kiedy świat zdawał się jeszcze w miarę poukładanym. Sączyłyśmy z moją Julką grzane wino w malutkiej kawiarni, snując plany na nieodległą przyszłość. Miała przyjechać do domu na święta wielkanocne. A potem w maju na moje urodziny. Rozłąka z dzieckiem, choćby dorosłym, nigdy nie jest łatwa. A teraz ... sami wiecie. Runął świat, jaki dotąd znaliśmy" [pisow.oryg.] - napisała na Instagramie Hanna Lis. 

W obszernym poście jeszcze raz poprosiła internautów, by pozostali w domach i nie wychodzili na zewnątrz. Dziennikarka obawia się, że w Polsce sytuacja niedługo będzie tak samo zła, jak we Włoszech. Lis zdecydowała się również na gorzką refleksję dotyczącą władz Polski i udzieliła politykom rady. 

"Powinien już być wprowadzony stan wyjątkowy. Niestety, rządzący wciąż zdają się bardziej myśleć o polityce i majowych wyborach, niż o życiu i zdrowiu obywateli" - napisała w sieci dziennikarka. 

Jesteśmy ciekawi, czy politycy rzeczywiście zwrócą uwagę na apel Hanny. Nie od dziś wiadomo, że gwiazda bardzo interesuje się polityką i tym, co dzieje się na świecie. Na Twitterze codziennie zamieszcza posty, w których komentuje bieżące wydarzenia.

A wy, co sądzicie o jej słowach?

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hanna Lis | Lis Tomasz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »