Kamil Stoch zakończył swoją pełną sukcesów karierę sportową i od razu ma więcej czasu na życie rodzinne. Nasz mistrz olimpijski cieszy się każdą beztroską chwilą u boku swojej małżonki Ewy Bilan-Stoch.
"Planujemy jeszcze podróż dookoła świata z Ewą, którą otrzymaliśmy w prezencie. Po niej mam nadzieję, że usiądę sobie w spokoju na miejscu i pojawi się przestrzeń, by realizować ten plan" - wyznał niedawno w rozmowie z TVP.
Wszystko wskazuje na to, że ten plan jest właśnie w realizacji, bowiem żona Stocha od kilku dni relacjonuje w mediach społecznościowych podróż do Portoryko. Najpierw zachwycała się kolorami San Juan, a teraz jeszcze takie doniesienia.
Ewa Bilan-Stoch i Kamil Stoch w Portoryko. Spłynęły kolejne zaskakujące wieści
Tym razem, wciąż zachwycona Ewa Bilan-Stoch, pokazała na Instagramie kolejne barwne kadry z Portoryko. Małżonkowie nadal z energią zwiedzają San Juan. Na jednym z ujęć widać ogromny statek wycieczkowy, który prawdopodobnie wpływa do portu. Ten widok skłonił Stochów do pewnych niecodziennych przemyśleń. Nie do wiary, nad czym się zastanawiają podczas podróży.
"Obserwując to niezwykłe 'parkowanie' w porcie, zastanawiamy się, czy na świecie jest więcej skoczków narciarskich, czy osób potrafiących zacumować takie 'kilkutysięczne miasteczko'" - napisała żona Stocha.
Na jednym z kolejnych kadrów widać wyluzowanego Kamila Stocha.
"Fajnie tak się włóczyć pośród tych kolorów" - dodała pani Ewa.
Ciekawe, jaki będzie kolejny cel podróży naszego mistrza i jego małżonki.
Zobacz też:
A jednak potwierdziły się doniesienia ws. Stocha. To było jedynie kwestią czasu
Zgrzyt w małżeństwie Stochów. Wyszły na jaw nieznane kulisy








