Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Znamy przyczynę śmierci gwiazdora

Przyczyną śmierci wokalisty Boney M, Bobby'ego Farrella, była choroba serca - poinformował rosyjski śledczy. Ciało Farrella zostało znalezione 30 grudnia w hotelowym pokoju w Petersburgu.

"Przyczyną śmierci była choroba serca" - powiedział Sergiej Kapitanow, przedstawiciel Rosyjskiej komisji śledczej w Petersburgu.

Reklama

"Bobby był twarzą zespołu Boney M, przede wszystkim robił show. Jego kręcenie się wokół siebie, taniec - w latach 70., to robiło ogromne wrażenie. Niewielu artystów mogło się czymś takim pochwalić na scenie" - wspominał Marek Sierocki.

Ciało wokalisty zostało znalezione w 30 grudnia rano, w łóżku w jego pokoju hotelowym. Dzień wcześniej Farrell zgodnie z planem wystąpił w Petersburgu, jednak przed i po koncercie artysta narzekał na problemy z oddychaniem - informował agent piosenkarza.

"Boney M bardzo często koncertowało w Rosji. Farrell był tam bardzo lubiany i właśnie tam przyszło mu umrzeć" - powiedział PAP Life Sierocki.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »