Reklama

Reklama

Reklama

Zenek Martyniuk mówi o "kryzysie" w swoim małżeństwie z Danutą. Są powody do niepokoju?

Media tabloidowe rozpisują się o problemach z prawem Daniela Martyniuka oraz awanturach w jego rodzinnym domu. Pojawiły się nawet plotki, że Danuta i Zenon Martyniukowie chcą się rozwieść. Czy faktycznie? Sytuację skomentował sam zainteresowany.

Syn Martyniuka ma problemy z prawem

Zenon Martyniuk ze swoją żoną Danutą mają spierać się o ukochanego jedynaka Daniela, który ostatnio pobudzony miał rzekomo grozić ekspedientce poderżnięciem gardła, gdyż nie chciała sprzedać mu kokainy w sklepie spożywczym. Na szczęście ochroniarzowi udało się go wyprowadzić.

Wcześniej chłopak ubliżał sędzi, która podwyższyła mu wyrok i zdecydowała, że przez sześć lat nie będzie mógł prowadzić samochodu. W ataku złości napisał w internecie, że sędzina jest "niczym i brakuje jej chłopa".

Reklama

Dodał również: "6 lat to cię twój chłop robił i nie zrobił, gdyż stwierdził, że takie barachło nie ma uczuć i nawet nie ma co kontynuować. Pilnuj swojego życia, a nie ocenisz innych, chamie. Won, pedałówo, co się masz za Boga".

Awantury w domu Martyniuka

Tabloidy rozpisują się o awanturach w domu Zenona Martyniuka i Danuty Martyniuk. Małżonkowie mają kłócić się właśnie o Daniela. Matka bierze stronę syna i stoi za nim murem. Zenon z kolei ma już dość wybryków jedynaka i chce, by poniósł on karę za swoje występki. Pojawiły się nawet plotki w "Super Expressie", że konflikt może skończyć się rozwodem. Czy faktycznie?

W rozmowie z dziennikarzami Martyniuk nabiera wody w usta. Twierdzi, że z żoną kłóci się jak każdy. Nie ma jednak większych powodów do niepokoju. Pytany o kryzys w swoim małżeństwie, podkreśla, że są szczęśliwą polską rodziną.

"Nie wiem, skąd się te plotki wzięły. My jesteśmy już razem 32 lata, w tym roku minęły w lutym. Ślub braliśmy w roku 89. Nie wiem, skąd te plotki, to są jakieś wymysły" - powiedział Zenek Martyniuk JastrząbPost. Nie krył jednak, że w domu faktycznie dochodzi do awantur, które - na szczęście - "szybciutko" mijają.

"Są różne sprawy w małżeństwie i są jakieś kłótnie, ale one szybciutko mijają. Jak gniewamy się to nie dłużej, jak pięć minut, ewentualnie dziesięć minut. To są takie sprzeczki w sumie o nic i wszystko wraca do normalności zaraz" - zapewnia Zenon Martyniuk.

Zobacz też:

Ksiądz interweniuje w sprawie młodego Martyniuka! "Trzeba zacząć od modlitwy"

Zenon Martyniuk nie poznaje syna. Co się dzieje z Danielem?

Przychodziła sprzątać mieszkania, wynosiła biżuterię

Klaudia El Dursi pozuje na śniegu w bieliźnie. Przeziębi pęcherz!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Zenon Martyniuk | Danuta Martyniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »