Do tragicznego wypadku doszło w niedzielne przedpołudnie na lotnisku w miejscowości Przylepa w okolicach Zielonej Góry.
O wypadku informowały liczne media, ale nie podano, że osobą, która zginęła, był milioner Zbigniew Kuczma.Biznesmen odbywał prywatny lot swoją awionetką, którą kupił trzy lata wcześniej. Podczas lotu doszło do awarii silnika, który nagle zgasł, co sprawiło, że samolot runął na ziemię i stanął w płomieniach.
Kuczma zmarł na miejscu. Biznesmen dorobił się ogromnego majątku. Był kiedyś członkiem zarządu m.in. portalu udostępniającego usługi finansowe. Zajmował się także nieruchomościami.
Przyjaciele wspominają Zbigniewa Kuczmę
Jego pasją było nie tylko latanie, ale i koszykówka. Współpracownicy wspominają go jako niezwykle ciepłą i towarzyską osobę.
"To bardzo nieoczekiwana informacja. Tym bardziej niewytłumaczalna, że był doskonałym pilotem z ogromnym doświadczeniem. Zbigniew był człowiekiem bardzo otwartym, entuzjastycznym, pozytywnym, pogodnym. Był duszą towarzystwa. Tego brakuje w dzisiejszym świecie społecznym i biznesowy" - powiedział money.pl Piotr Kiciński, wiceprezes cinkciarz.pl.
Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.



***








