Paweł Małaszyński, otwiera się w nowym oknie, aktor, wokalista, założyciel i lider zespołu muzycznego Cochise, 26 czerwca obchodził 50. urodziny. Z tej okazji opublikował na Instagramie wpis, w którym przeplatały się miłe i gorzkie refleksje.
Paweł Małaszyński zakochał się w żonie jeszcze w przedszkolu
Jak otwarcie przyznaje aktor, przez lata swojej kariery nie ustrzegł się błędów. To akurat łatwo zrozumieć, biorąc pod uwagę, że na ten czas przypadły jego lata burzliwej młodości, pierwsze kroki w show biznesie i przeprowadzka do stolicy.
Paweł Małaszyński urodził się w Szczecinku. Jak wiadomo z udzielonych przez niego wywiadów, zaledwie kilka lat później, w przedszkolu, poznał swoją przyszłą żonę. Kiedy los złączył ich ponownie w liceum, Małaszyński był pewien, że są sobie przeznaczeni. Do tej pory są razem i jest to jedyna sfera życia, do której aktor nie ma żadnych zastrzeżeń.
Paweł Małaszyński ma wątpliwości ws. kariery
Jeśli bowiem chodzi o pozostałe, zwłaszcza związane z karierą, nie wszystko ułożyło się po jego myśli. Jak ujawnił w wywiadzie dla portalu WP Kultura, po okresie szalonej popularności w czasach emisji serialu "Magda M.", otwiera się w nowym oknie nadeszły chudsze lata, a z czasem jeszcze bardziej się popsuło, co tego stopnia, że coraz rzadziej otrzymuje informacje o castingach:
"W pewnym momencie zaczęli przychodzić nowi, młodzi, być może zdolniejsi. Gdzieś tam rzeczywiście nie zauważyłem tego momentu, gdzie zjechałem na boczny tor w pewien sposób. Może gdzieś tam mój wizerunek został już wyeksploatowany. Po prostu nie jestem zapraszany. Od ostatniej dekady byłem może dwa, trzy razy".
Paweł Małaszyński jego kariera nagle zwolniła
Rola Piotra Korzeckiego w serialu "Magda M." zapewniła Małaszyńskiemu sławę i uwielbienie Polek, ale jednocześnie przypieczętowała wizerunek amanta. Jak daje do zrozumienia aktor, w toku swojej kariery podjął kilka nietrafionych decyzji:
"Ewidentnie szedłem po prostu jak burza (...)" - mówił, dodając, że w pewnym momencie wszystko się zmieniło. "No, tutaj mogę powiedzieć śmiało, że zawiodłem siebie samego. Też otaczałem się ludźmi, którymi nie powinienem się otaczać. Cały czas wierzę, że przyjdzie fantastyczna rola, czy w serialu, czy w filmie. Wierzę, że ktoś znajdzie mnie i będzie nowe rozdanie".
Niewykluczone, że takim przełomem okaże się nowy serial Polsatu "Zdrada"., otwiera się w nowym oknie
Zobacz też:
Paweł Małaszyński wciąż szczęśliwy. To już ponad 30 lat, otwiera się w nowym oknie








