Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

"Wspaniałe stulecie": Engin Öztürk doprowadził wielbicielki do... rozpaczy!

Pociągała go muzyka. Nauczył się grać na fortepianie i klarnecie. Przez pewien czas myślał nawet o zostaniu pianistą. Ale porzucił te plany, kiedy odkrył teatr. Role w teatrze studenckim otworzyły przed nim nowy świat. I do tego świata, po trzech latach studiów, zrejterował z wojskowej uczelni.

Reklama

- Z czasem zrozumiałem, że wojsko nie jest dla mnie. I że jeśli nie podążę za marzeniami, będę nieszczęśliwy - powiedział. Dostał się na studia aktorskie i już jako student grywał w serialach. Nie były to jednak duże role. Żeby się utrzymać, pracował w barze.

- Rolą barmana jest nalewanie klientom, ale i ich wysłuchiwanie. Dzięki tej pracy poznałem wielu ciekawych ludzi. To bardzo mi później pomogło w pracy aktora - wyznał.

W ciągu zaledwie 5 lat stał się wielką gwiazdą. Ale pozostał sobą. Liczni znajomi i przyjaciele z branży uważają go za ciepłego i miłego człowieka. Swoim uśmiechem potrafi rozpogodzić najbardziej zmartwionych. Ciągle pozostaje też w bardzo bliskich relacjach ze swoją rodziną.

- Moje kochane siostry, kiedy byłem mały, nauczyły mnie słać łóżko. Do dziś codziennie rano, kiedy to robię, myślę, czy one też właśnie robią to samo - opowiadał.

Czytaj na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: Wspaniałe stulecie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »