Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Wojciech Szczęsny: Jego lek na całe zło to Marina!

Marina Łuczenko (26 l.) jest dobrym duchem Wojtka Szczęsnego (26 l.). To pod jej wpływem piłkarz pogodził się z ojcem, z którym był skonfliktowany. Co jeszcze żona zrobi dla męża?

Gdy wchodzi na boisko, chce wiedzieć, że na widowni siedzi jego ukochana, a od niedawna żona - Marina Łuczenko. "Nie lubię, kiedy się spóźnia, bo wtedy szukam jej kątem oka na trybunach, ale wolę jak jest i wspiera" - wyznał Wojciech Szczęsny w programie Moniki Olejnik.

Gdy 12 czerwca nasza drużyna rozgrywała wygrany mecz z Irlandią Północną podczas Euro 2016 we Francji, ukochana kibicowała mężowi z całego serca. Szczęsny bronił bramki jak natchniony, nie przepuszczając żadnej piłki.

W cieniu rodzinnych tragedii

Reklama

Ci, którzy dobrze znają piłkarza wiedzą, że miłość dodała mu skrzydeł. "Marina to dobry duch Wojtka. Uspokoił się przy niej, wyciszył. Ona wprowadziła w jego szalone życie spokój. Dzięki niej stał się nie tylko lepszym piłkarzem, ale i lepszym synem. Za jej namową pogodził się z ojcem, z którym długo był skonfliktowany" - twierdzi znajomy bramkarza.


Źródeł nieporozumień pomiędzy synem i ojcem - byłym reprezentantem Polski w piłce nożnej, Maciejem Szczęsnym (50 l.) - trzeba szukać w przeszłości. "Kiedy Maciek nas zostawił, Wojtek miał miesiąc, a Jasiek dwa i pół roku. Od tego czasu wychowywałam ich sama" - wyznała Alicja Szczęsna, matka obu sportowców, gdyż w piłkę gra nie tylko Wojtek, ale także Jan.

Ojciec chłopców, skoncentrowany na własnej karierze, rzadko się z nimi spotykał. To Alicja woziła ich na treningi. Tylko niezwykła siła pozwoliła jej podźwignąć się po rozwodzie i tragedii, którą przeżyła trzy lata wcześniej. W 1987 r. jej 1,5-roczna córeczka Natalia zginęła przygnieciona podwórkowym trzepakiem... Pół roku później kobieta urodziła syna Janka. Wojtek przyszedł na świat w trzecią rocznicę śmierci siostry.

Wojtek poznał rodzinne tragedie z opowieści rodziców i dziadków. Podziwiał mamę i zawsze był z nią blisko związany. Ale to ojciec pomógł mu zrobić wielką karierę. Gdy zainteresowały się nim zagraniczne kluby sportowe, użył swoich wpływów przy transferze syna do Arsenalu. Niestety, zaczął też zbytnio ingerować w sprawy klubowe Wojtka, wprawiając go w irytację. W 2012 r. piłkarz na Facebooku odciął się od ojca. "Nie rozmawiałem z nim ponad dwa lata i jak wszyscy mam dość jego idiotycznych komentarzy na temat Arsenalu i menadżera, który tak jak ja, jest częścią tego klubu".

Czytaj dalej na następnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: Marina Łuczenko | Wojciech Szczęsny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje