Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Władysław Balicki z "Sanatorium miłości" rozstał się z partnerką: Nie chcę jej widzieć

To jedna z najbarwniejszych postaci pierwszej edycji "Sanatorium miłości". A wszystko zaczęło się od ich wspólnych zdjęć, które powstały przy okazji kręcenia nowego serialu TVP "Uzdrowisko".

Reklama

- Nie wiem, kto to wymyśla, to nie jest prawda - zaprzecza wdowiec. - Próbuje się ze mnie zrobić podstarzałego playboya. Zapewniam, że nie mam nic wspólnego z takim wizerunkiem.

Nie ukrywa, że jest już trochę zmęczony objawami sympatii ze strony kobiet. Uważa, że pradziadkowi nie wypada umawiać się na przelotne spotkania. Nie przestał jednak marzyć o bliskiej sobie kobiecie, z którą mógłby snuć plany na przyszłość. I razem zasiadać do stołu. Dlatego często przygotowuje nakrycie dla drugiej osoby. Puste talerze są symbolem jego marzeń. I tęsknoty za żoną, z którą spędził prawie pół wieku.

Odchodziła z powodu Alzheimera i wylewu przez 7 lat. Przez ten czas czule się nią opiekował. Powolne zapominanie przez żonę, kim dla niej był, bolało.

- To były bardzo trudne lata, moja małżonka myliła sól z cukrem. Zapominała nawet, że ma męża i myślała, że jestem jej tatą - opowiada wdowiec.

Pelagia Balicka zmarła w czerwcu 2017 roku. Najtrudniejsze chwile przetrwał dzięki córce Izabeli, mieszkającej w Niemczech. Codziennie wieczorami rozmawiali przez telefon. To ona namówiła go, żeby zgłosił się do telewizyjnego programu "Sanatorium miłości". Teraz też jest pełna nadziei, że tata znajdzie tę, która zostanie z nim już na zawsze.

Rewia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »