Wielkanoc u Brzozowskiego w cieniu wielkiego smutku
Rafał Brzozowski w ubiegłym roku pożegnał ukochaną babcię. Dramatyczne informacje o śmierci seniorki przekazał na swoim instagramowym profilu:
"Przed wyjazdem przytuliła mnie mocno i tak dziwnie się pożegnała. Był w tym spokój, ale też ciepło i miłość, którą czuję do dziś. Dziś już odpoczywa, już nic jej nie dolega, nie denerwuje się że, jak to mówiła 'starość się nie udała'. Jestem jej wdzięczymy, za wszystkie chwile mojego życia. (…) Na zawsze będzie w mojej pamięci z takim uśmiechem jak na zdjęciu" - przekazał, dodając czarno-białe zdjęcie kobiety.
Ta Wielkanoc jest pierwszą po śmierci babci Rafała Brzozowskiego. W najnowszym wywiadzie piosenkarz przyznał, że jest to trudny czas.
Rafał Brzozowski potwierdził gorzkie doniesienia. Nie jest łatwo
Artysta w rozmowie z Super Expressem podkreślił, że choć ma w sobie obecnie wiele niełatwych emocji, to stara się podchodzić do życia z wdzięcznością. Na pytanie o to, jak będzie wyglądała jego tegoroczna Wielkanoc, odpowiada:
"Nie wiem jeszcze. Święta są takim czasem rodzinnym. Zawsze jeździliśmy do naszej babci, do Zamościa. Zmarła w ubiegłym roku, więc tak naprawdę tradycja się trochę nam skończyła, bo będzie smutno pojechać tam i spędzać święta bez niej, gdzie zawsze była. Powiem szczerze, że nie tradycyjnie, bo to jest też taki moment, kiedy trzeba się trochę wyciszyć, ale szczerze nie wiem, jak to zrobimy. Będzie to taki przykry moment, ale trzeba przez to przejść. Na tym polega życie... Babcia 96 lat dożyła, więc myślę, że byłaby szczęśliwa, że my się cieszymy i żyjemy dalej" - mówił.
ZOBACZ TAKŻE:
Rafał Brzozowski długo czekał na ten moment. "Wszystko wchodzi na zupełnie inny poziom"
Brzozowski znienacka ogłosił o karierze za oceanem. Nie do wiary, czym teraz się zajmuje
To jednak nie były plotki o Brzozowskim. Potwierdziło się przed weekendem








