Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Whitney Houston miała nowotwór

Dokumenty z sekcji zwłok Whitney Houston ujawniają, iż gwiazda przed śmiercią była w stanie tragicznym!

Na rysunku wykonanym przez koronera, który znalazł się w raporcie z sekcji zwłok, zaznaczono wszystkie obrażenia, jakie znaleziono na ciele zmarłej gwiazdy. Skutki zażywania przez Houston narkotyków były wstrząsające.

Z dokumentów wynika, że wokalistka chorowała na nowotwór (łagodny). Miała zniszczoną wątrobę i płuca, nie miała jedenastu przednich zębów, nosiła protezę, perukę i sztuczne rzęsy.

Co więcej, pod biustem i na udach widoczne były liczne blizny po operacjach plastycznych. Na przedramieniu widniała blizna - pozostałość po próbie samobójczej. Kokaina, którą zażywała przez lata, wypaliła w jej nosie... dziurę.

Reklama

W dniu śmierci Houston była tak odurzona dziewięcioma rodzajami narkotyków i środków odurzających, że wchodząc do hotelowej wanny, nie czuła temperatury wody - 66 stopni Celsjusza. Na jej ciele znaleziono więc liczne oparzenia.

Piosenkarka znaleziona została martwa 11 lutego w wannie hotelu w Beverly Hills. Miała 48 lat.


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »