Weronika Marczuk bardzo przeżywa agresję Rosji na jej ojczyznę. 24 lutego wojska Putina weszły na teren Ukrainy. Media obiegają coraz bardziej tragiczne wieści zza naszej południowo-wschodniej granicy. W rozmowie z Plejadą producentka filmowa dzieli się najnowszymi informacjami.
Sytuacja jest coraz bardziej przerażająca, bo wojsko rosyjskie próbuje zająć wszystkie strategiczne obiekty. Właśnie dostałam informację, że dotarli do Czarnobyla, z którego dostarczana jest energia do całej Ukrainy. Próbują go odbić. Niestety teraz jest już problem z komunikacją. Nie mogę dodzwonić się do nikogo. Wszyscy, którzy wyruszyli w drogę, stracili łączność. Są jakieś problemy z zasięgiem albo telefony się rozładowują.
Marczuk dodaje również, że wczorajszy atak miał według niej również symboliczny wymiar.
Warto zauważyć, że wczoraj był dzień sowieckiej armii. Ukraińcy wystąpili o to, aby tego nie świętować, bo to święto agresora. W czasie II wojny światowej o 4 rano Kijów został zaatakowany, a ten chory człowiek chciał do tego nawiązać. Według mnie, to jest zemsta potwora za to, co jest nie po jego myśli.
Weronika Marczuk dostała nowe informacje od rodziny w Ukrainie
Do mediów trafiają informacje o tym, że Ukraińcy i Ukrainki masowo próbują się wydostać ze strefy wojny. Niestety, nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić. Weronika Marczuk przyznaje, że jej rodzina zostaje w Ukrainie.
Przyjeżdżają pociągi z Ukrainy, niedawno przyjechał jeden do Przemyśla, ale głównie ludzie starają się przemieszczać samochodami, a kto nie ma auta, raczej zostaje w domu. Moja cała rodzina, poza kuzynką, która pracowała we Włoszech i może zorganizować transport, zostaje w Ukrainie. Starsi ludzie nie zostawią swojego dobytku, nie ruszą się. Żeby uciekać, trzeba mieć środki. Większość woli przeczekać.
Aktorka zwraca uwagę na to, że uchodźcy ze strefy wojny będą potrzebowali pomocy. Liczy się każda pomoc, zwłaszcza z zakwaterowaniem osób. Weronika Marczuk podkreśla, że chociaż większość osób ucieka z zapasem pieniędzy, będą im one potrzebne bardziej w przyszłości.
Ci, którzy zdecydowali się wyjechać, mają ze sobą rzeczy, które pozwolą im przetrwać w pierwszych godzinach - pieniądze, dokumenty. Dla mnie oczywiste jest, że trzeba tym ludziom pomóc i przyjąć ich do siebie, żeby nie musieli szukać hoteli czy przytułków, wydawać na to pieniędzy, które będą im później potrzebne.
Kim jest Weronika Marczuk?
50-letnia Weronika Marczuk to pochodząca z Ukrainy producentka filmowa, prawniczka, aktorka i działaczka społeczna. Gwiazda od wielu lat mieszka w Polsce i znana jest w show-biznesie. Marczuk urodziła się w Kijowie, ale w wieku 20 lat przeprowadziła się do Polski. W 1995 roku wyszła za mąż za Cezarego Pazurę, z którym poznała się w Sopocie. Para wzięła również ślub kościelny w 2003 roku. Niestety 4 lata później para była już rozwiedziona. W 2016 roku została prezeską i współzałożycielką kobiecej organizacji pozarządowej w Kijowie "Międzynarodowa Ambasada Przedsiębiorczości Kobiet". 17 stycznia 2020 roku urodziła córkę, Annę.
Zobacz też:
Weronika Marczuk o agresji Rosji na Ukrainę: "Bombardowania są wszędzie". Wstrząsająca relacja!
Wojtek z Zanzibaru wykorzystał celebrytów? Właściciel Pili Pili ma kłopoty
Wojna Rosja-Ukraina. Rosja zaatakowała. Eksplozje w Kijowie. Relacja na żywo
Rosja zaatakowała Ukrainę. Putin wydał rozkaz. Media: Padły strzały








