Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Urszula Dudziak: Moja choroba uratowała córkę!

Córki piosenkarki buntowały się, trudno było im znaleźć wspólny język. Po latach odkryły, że z mamą łączy je nierozerwalna więź.

Chociaż się starała, nie udało jej się zapewnić córkom idealnego dzieciństwa. Urszula Dudziak (75 l.) rozwiodła się z ich tatą, Michałem Urbaniakiem.

Reklama

Zdradził ją z Lilianą Komorowską. Niewierność i rozstanie z mężem ciężko odchorowała. Potem, gdy wydawało jej się, że znalazła miłość życia, Jerzego Kosińskiego (†58 l.), doszło do tragedii. 

Pisarz popełnił samobójstwo, a piosenkarka pogrążyła się w depresji.

"Cierpiałyśmy razem z nią" – wyznała po latach jej córka Kasia.

Wspierały mamę, ale dojrzewając, obie się buntowały na swój sposób. Pierwsza wpadła w wir imprezowania.

"Przyjechałam do Polski i nie mogłam się odnaleźć. Wciąż byłam na balangach" – wspominała Mika. 

Kasia rzuciła prestiżowe amerykańskie liceum i postanowiła wieść życie artystki. Urszula przyznaje, że nigdy nie była podręcznikową matką. 

Najpierw skupiała się na karierze w USA, potem na problemach osobistych. Ale więź, jaka ją łączy z córkami, zawsze była silna. Jak wspominała w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, doświadczyły wielu niesamowitych historii.

"Kiedy zachorowałam na nowotwór piersi, zadzwoniłam do Kasi, która była akurat w klasztorze w Chinach. Natychmiast przyleciała do mnie do Warszawy, żeby być ze mną i wspólnie zdecydować, co robić i jakiego leczenia się podjąć" – opowiada gwiazda. 

"Wtedy przyszła wiadomość, że było trzęsienie ziemi i wszyscy, którzy byli w tym klasztorze, zginęli. Można powiedzieć, że moja choroba uratowała Kasię, a ja wyzdrowiałam" – mówiła wzruszona wokalistka.

Dziewczyny odnalazły własną drogę. Mika jest piosenkarką jazzową, odnosi sukcesy zaś Kasia została rzeźbiarką i autorką tekstów.

Często do siebie dzwonią, spotykają się, zwierzają ze swoich problemów. Urszula nie kryje dumy z pociech.

"Patrzę na córki i jestem zdumiona. Cały czas się dziwię. Jak to się stało, że ja, tak poraniona przez życie, wychowałam tak silne kobiety?" - wyznaje wzruszona Urszula.

***

Dowiedz się więcej na temat: Urszula Dudziak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje