Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

TYLKO U NAS: Małgorzata Opczowska pogrążona w żałobie! Ciężkie chwile w życiu gwiazdy TVP

Małgorzata Opczowska (41 l.) przeżywa bardzo trudne chwile. Prowadząca „Pytanie na śniadanie” pożegnała tatę, który właśnie zmarł. Dziennikarka opowiedziała nam o trudnym czasie i ciężkiej decyzji związanej z wzięciem udziału w nagraniach do programu „Dance Dance Dance”.  

Małgorzata Opczowska jest nie tylko gospodynią "Pytania na śniadanie", ale także jedną z uczestniczek tanecznego programu TVP "Dance, Dance, Dance". Prezenterka występuje w show razem z Robertem El Gendy, który na co dzień partneruje jej w śniadaniówce. 

Tuż przed emisją drugiego odcinka 3 sezonu programu, Małgorzata Opczowska zamieściła w sieci poruszający wpis. Dziennikarka zdradziła, że niedawno zmarł jej tata. 

Udział w tanecznym formacie stanął więc pod znakiem zapytania, jednak gwiazda zdecydowała się na kontynuację prób. Jej występ w "Dance, Dance, Dance" bez dwóch zdań był najbardziej wzruszającym i jednocześnie dramatycznym występem. 

Reklama

Małgorzata Opczowska po zatańczeniu choreografii w programie zdradziła widzom TVP, że straciła tatę i ze łzami w oczach zatańczyła dla niego przed kamerami. Pan Tadeusz zmarł po ciężkiej chorobie onkologicznej, z którą walczył od 6 lat. O tym, że odchodzi, prezenterka dowiedziała się podczas prób do programu i natychmiast pojechała do Krakowa, by się z nim pożegnać.

"Udało się. Odszedł w domu, wśród bliskich" - mówi nam Małgosia.

"Do końca ważyły się moje losy w ‘Dance, Dance, Dance’, bo wiedziałam, że z tatą jest bardzo źle. On jednak prosił mnie, bym nie rezygnowała z programu, bo jak mówił: 'dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą córeczko i pamiętaj, że ja uwielbiam, jak tańczysz’. Posłuchałam go" - mówi nam wzruszona dziennikarka.

Pogrzeb pana Tadeusza odbył się w rodzinnym Krakowie, nad grobem przyjaciel zagrał mu na saksofonie "Hallelujah" Leonarda Cohena, bo uwielbiał tego artystę. 

Prezenterka jest teraz w bliskim kontakcie z mamą, która czeka na szczepienie. Gdy seniorka przyjmie dawkę szczepionki, Opczowska zabierze rodzicielkę na kilka tygodni do stolicy. 

Jest jedynaczką, a mama i tata byli dla niej najlepszymi przyjaciółmi, dlatego strata ojca jest dla niej wyjątkowo bolesna.  


***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »