
Wśród nazwisk osób, które mogą zastąpić Artura Orzecha przy Eurowizji, otwiera się w nowym oknie, najczęściej pada Marek Sierocki, który już przejął po nim "Szansę na sukces", jednak wygląda na to, że sprawa nie jest przesądzona.
"Jeżeli chodzi o Eurowizję, to nie ma żadnej wiedzy na ten temat" - powiedział w rozmowie z Pudelkiem przedstawiciel Marka Sierockiego. Tymczasem, jak udało nam się dowiedzieć, rozważane są także kandydatury z młodszego pokolenia gwiazd TVP - Ida Nowakowska, Olek Sikora, otwiera się w nowym oknie czy Mateusz Szymkowiak.
Ten ostatni w rozmowie z nami powiedział: "Artur Orzech zapisał się wielkimi literami w historii nie tylko polskich startów na Eurowizji, ale konkursu w ogóle. W końcu komentował go dla nas aż 24 razy (!), do tego juniorskie wersje i nie odbywającą się już dzisiaj taneczną Eurowizję. Spore zaskoczenie że media od wczoraj typują mnie w roli nowego komentatora. Zupełnie nic na ten temat nie wiem, ale jeśli taka będzie decyzja TVP to będę się musiał zmierzyć z tym niełatwym zadaniem. Po szczegóły proponuję odezwać się do rzecznika prasowego telewizji, ja naprawdę nic jeszcze - ani w swoim, ani w innym kontekście - nie wiem" - przekonuje Szymkowiak w rozmowie z Pomponikiem, otwiera się w nowym oknie. Szymkowiak ma już pewne doświadczenia z Eurowizją - odczytywał punkty przyznane przez Polskę w konkursie.
Przypomnijmy: Telewizja Polska poinformowała, że Orzech został zwolniony, bo nie stawił się na planie nagrania "Szansy na sukces". W wydanym komunikacie napisała, że "z powodu niedyspozycji i nieobecności Orzecha stacja narażona została na straty finansowe i wizerunkowe, a zmiana prowadzącego nastąpiła w wyniku niedotrzymania przez dziennikarza warunków umowy z TVP"."Nieprzewidywalne zachowanie pana Artura Orzecha mogło narazić na niezasłużone przykrości zaproszone dzieci" - można przeczytać w komunikacie. Tymczasem dziennikarz zamieścił serię osobliwych wpisów na swoim profilu facebookowym: "Panie Kurski, wiem doskonale, jak mnie pan ceni, ale nie pozwolę sobie moją twarzą popierać zespołu Boys i Pana Pietrzaka. Proszę Pana nie zamierzam już prowadzić szansy. Ma Pan inne gwiazdy" - napisał Orzech, a następnie usunął. Później opublikował: "No trochę Boys i Pietrzak to za dużo luksusu pana prezesa. Spadam".
A wy kogo byście widzieli jako zastępstwo Artura Orzecha?












