Irena Santor 75 lat na scenie
Irena Santor to niewątpliwie jedna z najważniejszych polskich piosenkarek estradowych, której kariera trwa od lat 50. ubiegłego wieku. Zanim rozpoczęła działalność solową, przez osiem lat występowała w zespole "Mazowsze".
Do jej najbardziej znanych przebojów należą "Embarras", "Powrócisz tu", "Maleńki znak", "Walczyk na cztery ręce", "Tych lat nie odda nikt" czy "Już nie ma dzikich plaż".
Mimo ogłoszenia jakiś czas temu zakończenia zawodowej kariery estradowej, powróciła jeszcze do koncertowania i przez kolejne lata nadal występowała, nagrywała płyty i otrzymywała najważniejsze wyróżnienia polskiej kultury. Niespełna miesiąc temu Santor wystąpiła w Warszawie na swoim jubileuszu 75-lecia pracy artystycznej.
Niezwykły dokument o Irenie Santor
Również z tej okazji TVP postanowiła pokazać film dokumentalny o artystce zatytułowany "Irena Santor. Magiczny jeden krok", którego reżyserką jest Agnieszka Gola.
"Film ukazuje ikonę polskiej piosenki, której artystyczna droga powoli zmierza do końca. Santor dzieli się wspomnieniami i osobistymi refleksjami dotyczącymi kariery, sukcesu, miłości i przemijania" - czytamy na stornie TVP.
Prace nad tym niezwykłym dokumentem trwały pięć lat. Reżyserka bardzo zaprzyjaźniła się z Ireną Santor, dzięki czemu wokalistka opowiedziała przed kamerą wiele poruszających historii, które dopiero teraz ujrzały światło dzienne.
"Ekipa filmowa jako jedyna towarzyszyła artystce podczas jej ostatniej trasy koncertowej. Twórcy odwiedzili również najważniejsze miejsca na mapie jej życia, takie jak Solec Kujawski, Trójmiasto, Warszawa czy Karolin - siedzibę Mazowsza".
"Co jest ważniejsze od tego, żeby zachować po sobie pamięć? Nic. Najważniejsze, żeby o nas chciano pamiętać, bo dopóty żyjemy, dopóki o nas pamiętają" - mówi Irena Santor w dokumencie, który jest dostępny na platformie streamingowej TVP.
Zobacz też:
Irena Santor ma ogromny żal do Jolanty Kwaśniewskiej. Mówi wprost po 35 latach
Nie do wiary, jak teraz żyje Irena Santor. 91-latka sama potwierdziła doniesienia
Przed weekendem potwierdziły się doniesienia ws. Santor. Już nie ma wątpliwości
.








