Nie jest tajemnicą, że odejście Roberta Kozyry z show było związane z kwestiami finansowymi. Dziennikarz nie mógł znieść, że jego koleżanki zarabiają znacznie więcej od niego. Producenci nie mieli w planach żadnych podwyżek, a raczej spore cięcia. Tak "niskiego" wynagrodzenia Robert nie był w stanie przegryźć.
O jakich kwotach mowa?Okazuje się, że jeszcze rok temu za sędziowanie w "Mam Talent" Agnieszka Chylińska dostała 195 tysięcy złotych, Foremniak zgarniała 130 tysięcy, a Kozyra "jedynie" 95 tysięcy! W jesiennej edycji na takie stawki nie mają jednak co liczyć. Jak ustalił "Fakt" producenci obcięli im pensje o kilkadziesiąt tysięcy. Panie jakoś to przyjęły, bo i tak ich honoraria są imponujące, ale Robertowi nie opłacało się pracować za takie "grosze"!Na jego miejsce chętnie wskoczył za to Agustin Egurrola, który dzięki temu wzbogaci się o blisko 80 tysięcy złotych. Nie zmienia to faktu, że większość Polaków o takich pieniądzach nawet po cięciach, może tylko pomarzyć!
Zobacz również:










