Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Turski załatwił córce pracę w telewizji?

Kiedy w odświeżonym "Pytaniu na śniadanie" pojawiła się Ula Chincz, plotkowano, że stoi za tym jej ojciec Andrzej Turski (69 l.). Czy znany dziennikarz miał z tym coś wspólnego?

"Nie maczałem w tym palców" - mówi prezenter "Panoramy". "Wiem, że nikt w to nie uwierzy. Trudno. I tak jestem z niej dumny" - dodaje.

Reklama

Zawsze marzył o synu. Gdy przed laty dowiedział się, że będzie ojcem, nie krył zawodu. "Po urodzeniu Uli demonstrowałem wszystkim, że wolałbym syna, nie córkę. Kiedy pewnego dnia mała uśmiechnęła się do mnie, stopniało mi serce i zakochałem się w niej na całe życie" - wspomina.

Żona dziennikarza, Zosia, na trzy lata zrezygnowała z praktyki okulistycznej, by jej mąż mógł zająć się karierą. Ten nigdy nie ukrywał, że to nie rodzina, a praca jest jego numerem jeden. Takie podejście najpierw doprowadziło do kilku kryzysów, a później do dwukrotnego złożenia pozwu rozwodowego.

Do rozprawy na szczęście nigdy nie doszło. Gdy osiem lat temu dziennikarz poważnie zachorował, przewartościował swoje życie. Nagle praca zeszła na dalszy plan, zbliżył się do żony i córki, które w zapomnienie puściły rodzinne niesnaski i troskliwie się nim zajęły.

Pan Andrzej zawsze mógł na nie liczyć. I podczas ciężkich 12 cykli chemioterapii, i potem, kiedy nastąpił nawrót choroby. Jemu się udało. Wyzdrowiał. Ale żona, z którą przeżył 40 lat, dwa lata temu przegrała walkę z nowotworem.

"Dla Andrzeja i Uli to był szok, tym bardziej że rokowania lekarzy były pomyślne" - wspomina przyjaciółka rodziny. Zrozpaczeni ojciec i córka od nowa układali swoje życie zdominowane przez ból, pustkę, samotność. Jej było łatwiej. Miała męża i synka. Jego zaczęto widywać z tajemniczą blondynką.

"Małgosia jest wdową, dawną znajomą Andrzeja" - mówi osoba z telewizji. "Ula nie ma nic przeciwko nowej towarzyszce ojca. Woli go widzieć uśmiechniętego niż smutnego. I takim też pewnie wolałaby go widzieć Zosia".

Dziś pan Andrzej ku uciesze córki spędza z nią więcej czasu. Pytany, czy popełnił jakieś błędy jako ojciec, odpowiada: "Nie. Ula jest tego dowodem". 

Iza Kraft

40/2012

Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Turski | dzieci | Pytanie na śniadanie | TVP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje